Budują drogi i zaufanie

Emil Górecki
opublikowano: 31-01-2007, 00:00

Mirbud w 2006 r. po raz pierwszy pojawił się w rankingu Gazel Biznesu. Ale od razu na pierwszym miejscu w województwie łódzkim.

Skiernowiecki Mirbud stawia na Polskę

Mirbud w 2006 r. po raz pierwszy pojawił się w rankingu Gazel Biznesu. Ale od razu na pierwszym miejscu w województwie łódzkim.

Budownictwo drogowe, przemysłowe i mieszkaniowe — to trzy podstawowe filary, na których opiera się Mirbud. Jak wspomina dyrektor zarządzający firmy Jerzy Mirgos, kilkanaście lat temu nikt nie traktował ich poważnie. Mogli być co najwyżej podwykonawcą przy robotach drogowych i remontach bloków mieszkalnych. Potem zwietrzyli interes w produkcji kostki brukowej. Kupili maszyny z NRD i ruszyli. Zyski były, ale nie wystarczająco duże, by wkrótce zmienić park maszynowy. Więc sprzedali wszystko Irlandczykom, łącznie z nazwą i logo, a potem wrócili do budowlanki. Po kilku latach odzyskali nazwę.

— Chcemy rozpocząć działalność deweloperską. Zamierzamy kupić nieruchomości, projektować, budować i sprzedawać mieszkania. To szansa na większe zyski. Mamy dużą bazę techniczno-sprzętową i bardzo dobre zaplecze kadrowe. Pozwala nam to na elastyczność w zarządzaniu i dostosowywaniu się do potrzeb rynku — mówi Jerzy Mirgos.

Łódź i Warszawa

Nowy Mirbud się rozwinął. Zatrudnia prawie trzysta osób i dostaje duże kontrakty. Specjalizuje się w budowie konstrukcji żelbetowych, a także w budowie i podbudowie dróg.

— Działamy w całym kraju, ale gros prac wykonujemy w województwie mazowieckim i łódzkim. Ponad połowę inwestycji wykonujemy właśnie w mazowieckiem — mówi Jerzy Mirgos.

Świetna koniunktura i sytuacja gospodarcza w kraju sprawia, że właściciele na razie nie myślą o wykonywaniu robót za granicą. W kraju zaś borykają się z typowym dla branży problemem — brakiem wykwalifikowanych kadr.

— Dla naszej firmy województwo łódzkie stanie się atrakcyjnym rynkiem ze względu na budowę autostrad A1 i A2, które się tu krzyżują. Wiąże się to również z rozwojem całej infrastruktury. Firmy będą inwestować w sąsiedztwie autostrady — przewiduje Jerzy Mirgos.

Kto tylko potrzebuje

Firma należy do największych pracodawców w rejonie Skierniewic. Daje pracę prawie 300 osobom, ale także wspiera szkoły, szpitale, kluby sportowe, fundacje, domy dziecka.

— Udzielamy pomocy każdemu, kto przyjdzie i poprosi. Corocznie pomagamy w organizacji skierniewickiego Święta Kwiatów, Owoców i Warzyw. W 2006 r. przekazaliśmy na ten cel miastu około 50 tys. zł — mówi dyrektor Mirbudu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane