Budżet po II czytaniu trafił do komisji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-01-15 12:18

Sejm w sobotę ponownie skierował projekt ustawy budżetowej do Komisji Finansów Publicznych i zobowiązał ją do rozpatrzenia zgłoszonych w czasie II czytania poprawek do środy 18 stycznia.

Sejm w sobotę ponownie skierował projekt ustawy budżetowej do Komisji Finansów Publicznych i zobowiązał ją do rozpatrzenia zgłoszonych w czasie II czytania poprawek do środy 18 stycznia.

    Czytanie ustawy budżetowej trwało ponad dziewięć godzin.

    Przewodniczący Komisji Finansów Publicznych Wojciech Jasiński powiedział PAP, że komisja powinna zająć się w najbliższy wtorek poprawkami zgłoszonymi podczas II czytania projektu budżetu.

    Trzecie czytanie (głosowanie) projektu budżetu ma się odbyć 24 stycznia. Wtedy też Sejm będzie głosował nad poprawkami zgłoszonymi w II czytaniu.

    To nie jest budżet naszych marzeń, ale załatwia najważniejsze sprawy, "zaczyna realizować zadania niezbędne do naprawy państwa" - powiedział na początku sobotniej debaty premier Kazimierz Marcinkiewicz.

    Zdaniem wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej, "budżet na 2006 rok jest solidny, ale napięty; napięty, ale mimo to realny". Gilowska złożyła zapowiadaną wcześniej poprawkę, wskazującą źródła finansowania dodatkowych 1,3 mld zł wydatków socjalnych, wynikających z dwóch uchwalonych niedawno ustaw o świadczeniach rodzinnych.

    Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami premiera, poprawka odpowiada treści przyjętej w środę autopoprawki, z której jednak rząd wycofał się w piątek, aby nie spowalniać prac nad budżetem. Zakłada ona, że dochody państwa zwiększą się o 553,4 mln zł, a wydatki zmniejszą o 746,6 mln zł. 

    Posłowie opozycji zapowiedzieli, że mogliby poprzeć projekt budżetu na 2006 r. po spełnieniu ich warunków. W czasie drugiego czytania poprawki do projektu zgłosiły w sobotę wszystkie kluby, sama Platforma Obywatelska złożyła ich 120. Od ich przyjęcia uzależnia poparcie dla projektu budżetu. SLD zapowiedziało, że nie  poprze budżetu.

    Gilowska, odpowiadając na pytania posłów, podkreśliła, że priorytetami rządu są walka z bezrobociem i modernizacja infrastruktury, w tym przede wszystkim dróg.

    Dodała, że trzeba ustalić faktyczny deficyt finansów publicznych. Jej zdaniem, być może w polskim systemie finansów publicznych tkwią rezerwy, ale nie ma możliwości, by je zidentyfikować szybciej niż w ciągu kilku lat.

    Odnosząc się do pytań posłów o ingerencje rządu na rynku walutowym, Gilowska powiedziała, że państwo nie powinno ingerować na tym rynku. Wyjaśniła, że sprzedaż walut na rynku przez rząd za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego w drugiej połowie 2005 r. miała łączną wartość 7 mld zł.

    Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała, że poziom długu publicznego szacowany na 2006 r. będzie wynosił 521,6 mld zł i będzie stanowił 51,3 proc. PKB.

    Prezes PiS 7Jarosław Kaczyński powiedział w sobotniej "Rzeczpospolitej", że jeżeli do wyznaczonego na 24 stycznia głosowania nad budżetem nie uda się stworzyć żadnej koalicji, PiS zagłosuje przeciw budżetowi, by umożliwić przedterminowe wybory. "Na pewno przed głosowaniem nad budżetem jakaś koalicja musi powstać. Jeżeli nie powstanie, konieczne będą wcześniejsze wybory" - powiedział.