Budżet w centrum uwagi

Lesław Kretowicz
30-09-2002, 00:00

Zdaniem Piotra Bielskiego, ekonomisty BZ WBK, bieżący tydzień będzie istotny dla dalszego rozwoju sytuacji na rynkach wrażliwych na sytuację makroekonomiczną. Dziś do Sejmu wpłynąć ma projekt budżetu na 2003 r., w czwartek zaopiniuje go RPP. Istotne będą także dane o handlu zagranicznym. Kurs złotego, po wzroście na początku tygodnia w reakcji na oczekiwane pozytywne informacje o bilansie handlu zagranicznego, w piątek powinien lekko osłabnąć. Pod koniec tego tygodnia za dolara zapłacimy 4,15 zł, a za euro 4,05 zł.

Dyskusja o przyszłorocznym budżecie zdominuje ten tydzień. Istotna będzie ostateczna wersja ustawy. Eksperci czekają na precyzyjne informacje na temat deficytu ekonomicznego.

— Czekamy na oficjalną prezentację ostatecznej wersji ustawy budżetowej na 2003 r., która dziś powinna się znaleźć w Sejmie. Reakcja rynku jest uzależniona od ilości zmian, wprowadzonych w ostatniej chwili. Jeżeli nie będzie ich wiele, budżet zostanie oceniony neutralnie. Jednak najistotniejszy będzie szacowany przez rząd poziom deficytu ekonomicznego, od tego wskaźnika w największym stopniu zależeć będzie ocena projektu — uważa Piotr Bielski.

W czwartek RPP zbierze się na posiedzeniu poświęconym w całości ocenie budżetu. Analityk BZ WBK spodziewa się bardzo krytycznej opinii rady. Negatywnie wpłynie to na rynki walutowy i papierów skarbowych. Efekt ten będzie jednak krótkookresowy, po pierwszym szoku rynek powróci do obecnego poziomu. Zdecyduje o tym chłodna analiza czynników makroekonomicznych.

— Spodziewam się krytycznej oceny projektu przyszłorocznego budżetu przez RPP. Świadczą o tym wypowiedzi poszczególnych członków rady, którzy najczęściej krytykują optymistyczne założenia resortu finansów. To wpłynie na kurs złotego i w piątek można oczekiwać osłabienia naszej waluty do poziomu 4,15 zł za dolara i 4,05 zł za euro. Będzie to jednak chwilowa deprecjacja, później złoty powinien powrócić do obecnego poziomu. Powodem powrotu optymizmu będą informacje makroekonomiczne oraz prognozy NBP. Według analityków banku centralnego, przyszły rok zapowiada się słabo, wzrost PKB nie przekroczy 3 proc., więc nie będzie powodować presji inflacyjnej. To wzbudzi u inwestorów nadzieje na jeszcze jedną redukcje stóp procentowych w IV kwartale i umocni złotego — analizuje Piotr Bielski.

Za kolejnym cięciem stóp w tym roku przemawiają dane makroekonomiczne — na niskim poziomie utrzymuje się dynamika cen żywności, dobre powinny być dzisiejsze dane na temat bilansu handlu zagranicznego. Te informacje, wsparte negatywnymi perspektywami wzrostu gospodarczego, zwiększą oczekiwania inwestorów na obniżki stóp.

— Bieżący tydzień nie obfituje w dużą liczbę danych makroekonomicznych, będą one jednak istotne dla rynku. Najważniejszy dla analityków jest deficyt na rachunku obrotów bieżących, który NBP opublikuje dziś o godz. 16.00. Oczekuję pozytywnej informacji czyli deficytu poniżej 300 mln USD. To będzie oznaczać, że utrzymuje się trend wzrostowy w eksporcie. Być może poprawi się także import, co mogłoby świadczyć o powolnym wychodzeniu popytu w Polsce ze stagnacji — uważa ekonomista BZ WBK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Budżet w centrum uwagi