Firma TNT Express Poland finansuje abonamenty medyczne pracowników z 27 oddziałów w Polsce. Korzysta z nich 82 proc. zatrudnionych.
— To ważny element motywacyjny, doceniany zwłaszcza wtedy, gdy konieczna jest szybka interwencja lekarska, szczególnie specjalistyczna. Zaletą systemu abonamentowego jest możliwość nielimitowanego korzystania z wybranego zakresu usług medycznych. Ale wadą to, że niezależnie od wykorzystania abonamentu pracodawca płaci zawsze stałą kwotę — uważa Mirosława Gąsiewska, kierownik ds. personalnych w TNT Express Poland. Również Henkel Polska zapewnia pracownikom opiekę medyczną w formie abonamentów.
— Gwarantujemy ją w ramach pakietu socjalnego wszędzie tam, gdzie to możliwe. Ostatnio otrzymali ją zatrudnieni w naszym zakładzie produkcyjnym w Raciborzu — wyjaśnia Agnieszka Bielawska, dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w Henkel Polska.
Zamiast podwyżki
W Grupie Inco taki benefit najpierw dostali pracownicy centrali w Warszawie, choć i w zakładzie produkcyjnym w Górze Kalwarii był dostępny lekarz i pielęgniarka. W związku ze zmianami strukturalnymi i zgodnie z oczekiwaniami związków zawodowych zarząd spółki ujednolicił opiekę medyczną w firmie. Niedawno abonamenty, które obejmują bezpośredni dostęp do specjalistów i badania ambulatoryjne, wręczono wszystkim 740 pracownikom przedsiębiorstwa.
— Liczyliśmy, że takie rozwiązanie zaspokoi potrzeby zespołu. To benefit bardzo pożądany przez pracowników, bo dający poczucie bezpieczeństwa i komfortu dotyczącego naszego zdrowia — mówi Adam Wierzbicki, dyrektor działu polityki personalnej Grupy Inco. Okazało się, że nie dla wszystkich pracowników abonamenty są idealnym rozwiązaniem.
— Dotyczy to jednego z zakładów produkcyjnych. Mimo że wybraliśmy dostawcę usług medycznych o największym zasięgu placówek, nasi pracownicy, aby skorzystać z abonamentu, muszą udać się do pobliskiego większego miasta. Dla nich stanowi to problem. Nakłaniamy dostawcę usług do podpisania umowy z miejscowymi lekarzami. Mam nadzieję, że w ten sposób rozwiążemy problem — przyznaje Adam Wierzbicki.
Czas negocjacji
Ostateczna cena abonamentu zależy od zakresu usług wybranych przez firmę, liczby zatrudnionych, ich płci i wieku. Przedstawiciele firm twierdzą, że rosnąca liczba dostawców usług medycznych i ubezpieczeń zdrowotnych spowodowała wzrost konkurencji, a więc także możliwość negocjacji i renegocjacji umów. Na przykład Henkel, chociaż od lat korzysta z usług tego samego dostawcy usług medycznych, regularnie rozmawia o zmianach warunków współpracy. Twarde negocjacje prowadziła Grupa Inco.
— Otrzymaliśmy trzy oferty. Wybraliśmy najbardziej atrakcyjną finansowo i oferującą nam największy wybór placówek medycznych — mówi Adam Wierzbicki.
Prawie jak w NFZ
Jest jednak także druga strona medalu. Coraz większa popularność medycznego benefitu powoduje, że i w prywatnych centrach usług wydłużają się kolejki, a niektórzy pracownicy prześmiewczo zaczęli nazywać je „enefzetami”.
Brak możliwości utrzymania wysokiego standardu, gdy jest zbyt wielu klientów, to największa bolączka prywatnych dostawców usług medycznych. Klienci instytucjonalni to w takich placówkach najliczniejsza grupa klientów, co wynika z olbrzymiej liczby sprzedawanych abonamentów. W efekcie w większości prywatnych klinik coraz trudniej dostać się do specjalisty.
— O tym problemie rozmawiamy z operatorem medycznym, oczekując, że poziom i jakość usług będą się poprawiały — opowiada Agnieszka Bielawska. Niektórzy klienci instytucjonalni pytają pracowników o opinie na temat usług medycznych. Jeśli są negatywne, to kończy się współpracę z firma medyczną. Mirosława Gąsiewska z TNT Express Poland radzi, aby przy wyborze dostawcy usług kierować się rynkową oceną i rekomendacjami innych firm.
— Ważna jest liczba i lokalizacja placówek, standardy umawiania wizyt, oczekiwania, bieżących kontaktów z pacjentem. Dobrze, gdy partner medyczny oferuje innowacyjny i jednolity system komunikacji: infolinię lub aplikację, za których pośrednictwem można zaaranżować wizytę w dowolnej placówce w kraju. Ważna jest również możliwość przechowywania wyników badań i efektów konsultacji on-line: by zarówno lekarz, jak i pacjent mieli do nich dostęp o dowolnej porze — dodaje kierownik ds. personalnych TNT Express Poland.