Było to już przerabiane

Rafał Sadoch, biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 2021-03-25 12:01

Przebieg wczorajszej sesji na Wall Street nie był po myśli byczo nastawionych inwestorów, a mimo świetnych odczytów koniunktury gospodarczej za marzec po obu stronach Atlantyku główne indeksy spadły pod kreskę. Notowania kontraktu terminowego na S&P 500 zaczynają dzisiejszy handel poniżej 3900 pkt. Nieco większy wigor widać w przypadku niemieckiego Daxa, bo ten jest powyżej 14600 pkt.

Początek tygodnia na rynkach finansowych upływał w nienajlepszych nastrojach ze względu na wprowadzane restrykcje w okresie Świąt Wielkanocnych w Europie, ale jak już wspominaliśmy wczoraj negatywny efekt z tego tytułu powinien być ograniczony. Sztuczne schłodzenie gospodarki obecnie nie przekreśla prognoz silniejszego odbicia w dalszej części roku. W USA niski poziom zakażeń już umożliwia otwieranie niektórych biznesów. Dodatkowo ostatnie zapewnienia amerykańskich bankierów centralnych, odnoszące się do zagrożeń inflacyjnych, były uspokajające i wpisywały się w scenariusz utrzymania obecnego kształtu polityki monetarnej na niezmienionym poziomie w dającej się przewidzieć przyszłości. To powinno stabilizować rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. W dzisiejszym kalendarium makroekonomicznym większą uwagę powinniśmy skupić na cotygodniowych danych o ilości nowych bezrobotnych niż na trzecim szacunku PKB za IV kw. To co się działo w końcówce 2020 to już historia, a najświeższe dane z rynku pracy będą obrazować jak spadek ilości zachorowań w USA przekłada się na poprawę sytuacji.

Dolar, jak był silny w ostatnich dniach, tak jest nadal, a kurs EURUSD schodzi do 1.18. Para GBPUSD zanurkowała poniżej 1.37, a USDCHF testuje ostatnie maksima powyżej 0.93. Wczorajsze dane PMI z Europy wypadły relatywnie lepiej niż te z USA, co teoretycznie powinno osłabiać zapędy amerykańskiej waluty. Część uczestników rynku obecnie z przymrużeniem oka patrzy na wyniki koniunktury, bo mogą one częściowo przekłamywać faktyczny obraz odbicia aktywności. Jeśli chodzi o dane z europejskiego sektora usługowego, to były one zbierane jeszcze przed ogłoszeniem kolejnych obostrzeń, zatem faktyczna kondycja może być gorsza. Z drugiej strony odbicie w USA stopniowo postępuje, podobnie jak kampania szczepień, co sprawia, że zagrożenia tam stają się coraz mniejsze.

Na rynku surowcowym zablokowanie Kanału Sueskiego przez wzrost obaw z podażą surowca podbiło zdecydowanie notowania ropy, a baryła WTI wróciła w okolice 60 USD. Niepewność związana ze spadkiem dostaw powinna obecnie ograniczać przestrzeń do spadów czarnego złota.