Bytom cieszy się z niewielkiego wzrostu przychodów. Problem, że koszty mocno rosną.
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Bytom nie przeprowadził do końca czerwca emisji obligacji zamiennych na akcje. Firma szuka 4 mln zł.
— Emisję obligacji możemy przeprowadzić do końca września — mówi Tomasz Sarapata, prezes odzieżowej spółki.
Jego zdaniem, nie będzie problemów ze sprzedażą papierów.
— To mała, prywatna emisja. Jestem spokojny o jej powodzenie. Pytanie jest inne: czy sprzedawać papiery, które po konwersji zmienią nasz akcjonariat — mówi Tomasz Sarapata.
Emisja obligacji ma ścisły związek z pracami sądu nad wnioskiem o upadłość z możliwością zawarcia układu przez Dolwis, spółkę zależną. Wniosek trafił do sądu pod koniec maja.
— Sprzedając obligacje, chcemy pozyskać kapitał dla naszych spółek z grupy. Sam Bytom nie potrzebuje dokapitalizowania — zapewnia Tomasz Sarapata.
Spółka restrukturyzuje grupę. W zależnej Intermodzie radykalnie spadnie zatrudnienie, a produkcja zostanie przeniesiona do zakładów Bytomia.
Odzieżowa spółka podlicza drugi kwartał. Nie był to dla niej najlepszy czas. Koszty najmu powierzchni handlowych (przez osłabienie złotego) w centrach handlowych wzrosły rok do roku o 300 tys. zł.
— Koszty wzrosły radykalnie. Optymistyczne jest jednak to, że mimo problemów całej branży Bytom notuje niewielki wzrost sprzedaży —twierdzi Tomasz Sarapata.
W drugim kwartale jednostkowo Bytom może odnotować niewielki zysk.
— To jednak będzie rok na przeczekanie — dodaje prezes.