Kursowi nie pomagają nawet analitycy
Akcje BZ WBK okazały się — obok Polnordu — najgorszą inwestycją w portfelu WIG20 w pierwszym półroczu. Kurs spadł o 46 proc. — prawie dwa razy bardziej niż indeks blue chipów i subindeks WIG-Banki. W czasie hossy papiery BZ WBK cieszyły się dużym wzięciem. Kiedy jednak przyszła bessa, inwestorzy w pierwszej kolejności pozbywali się papierów tej z grup finansowych, której rezultaty są najbardziej wrażliwe na koniunkturę na rynkach finansowych.
Rezultaty pierwszego kwartału potwierdziły te obawy, a w drugim — jak wskazuje prezes — dynamika kosztów była wyższa niż przychodów. W pierwszych trzech miesiącach roku dochód grupy z dystrybucji funduszy i zarządzania aktywami spadł o 18 proc. do 120 mln zł. Wynik z działalności maklerskiej obniżył się jeszcze bardziej, bo o 37 proc. do 28 mln zł. Te dwie pozycje dołożyły w sumie 20 proc. do całości dochodów. W całym 2007 r. udział ten sięgnął 26 proc. Spadek jest znaczący o tyle, że spowodował obniżenie o 5 proc. wyniku z tytułu prowizji. Bank z nawiązką zrekompensował to jednak aż 30-procentowym wzrostem wyniku z tytułu odsetek.
O osiągnięcie takiego wyniku może być o tyle łatwiej, że — jak mówią przedstawiciele branży — pod koniec maja i w czerwcu drgnęło w sprzedaży kredytów hipotecznych. BZ WBK nie powinien tu odstawać, bo wprowadził wreszcie do oferty kredyty walutowe, które znów cieszą się największą popularnością.
Z drugiej strony — niższe niż oczekiwano mogą być wyniki z prowizji. Nie zapowiada się na szybką poprawę nastrojów na giełdzie, dlatego też trudno spodziewać się odwrócenia niekorzystnych tendencji w sprzedaży funduszy inwestycyjnych czy zarobku na brokerce. W pierwszym obszarze sukcesem będzie wypracowanie w każdym z kolejnych kwartałów wyniku zbliżonego do tego z początku roku (a więc 120 mln zł). Gdyby tak się stało, i tak byłoby to 170 mln zł mniej niż w ubiegłym roku. Dom Maklerski BZ WBK będzie mieć z pewnością niższe dochody z obrotu akcjami, ale na rynku pierwotnym broni się o tyle, że obsługuje dwa duże IPO. Chodzi o zakończoną ofertę tarnowskich Azotów i przygotowywaną ofertę Enei.
Podsumowując, prognozowany przez analityków zysk netto 2008r. grupy BZ WBK sięga około 1 mld zł, tj. 5 proc. więcej niż rok temu. Zapewne ta niska dynamika zysków decyduje, że akcje banku wyceniane są niżej niż konkurencja. Wskaźnikowo dyskonto jest znaczne (około 20 proc.), jeśli wziąć pod uwagę wskaźnik cena do prognozowanego zysku (dane Bloomberga). Dwa inne wskaźniki — cena do wartości księgowej i rentowność kapitału własnego, są na poziomie zbliżonym do średniej w grupie porównywalnych banków. Średnia wycen analityków wskazuje, że papiery BZ WBK są warte 207 zł, a więc aż 52 proc. wyżej, niż wynosi obecny kurs.
Kamil
Zatoński