Cały świat mówi i pisze o #jedzjabłka

ŁO
opublikowano: 01-08-2014, 09:04

Akcja wymyślona w redakcji „Pulsu Biznesu” przekroczyła już granicę i została opisana w różnych językach.

- Jabłko dziennie trzyma lekarza z dala - rozpoczyna swój artykuł BBC. Brytyjczycy dodają, że w ostatnich dniach wzrosła w Polsce liczba osób jedzących jabłka, ale nie z powodów medycznych.

Screenshot ze strony BBC (źródło: bbc.com)

Polacy fotografują się podczas spożywania jabłek i umieszczają zdjęcia w mediach społecznościowych. To forma protestu przeciwko Rosji. 

Akcję, która rozkręca się wokół hashtagu #jedzjabłka opisał też dziennik „The Guardian”, który donosi swoim czytelnikom, że wielu prominentnych Polaków umieszcza w mediach społecznościowych zdjęcia z jabłkami, by w ten sposób poprzeć kampanię przeciwko rosyjskiemu zakazowi importu owoców.  

Za wielką wodą też zrobiło się głośno o polskich jabłkach. Depeszę na ten temat wysłała agencja Associated Press, która podaje, że polski dziennik „Puls Biznesu” wzywa do tego, by jeść więcej jabłek i pić cydr. Ludzie odpowiedzieli w humorystycznych postach na Twitterze. Agencja przedstawia też całe tło sprawy, czyli wojnę na sankcje, która uderza nie tylko w Polskę.  

Portal Yahoo korzysta z kolei z materiału znanego z dokładności „The Christian Science Monitor”. Amerykanie opisują społecznościową akcję, ale dodają też, że to nie pierwsza „wojna żywnościowa”, bo już wcześniej Rosja korzystała z produktów żywnościowych w sporach z sąsiadami. Przykład? Polska i litewska wieprzowina.  

- Politycy, gwiazdy, dziennikarze i inni członkowie polskiej „twitterosfery” dołączyli do kampanii przeciwko Rosji i prezydentowi Władimirowi Putinowi - relacjonuje natomiast Deutsche Welle.  

Screenshot ze strony "Der Spiegel" (źródło: spiegel.de)

Prestiżowy niemiecki „Der Spiegel” opublikował serię postów z polskich mediów społecznościowych. Znajduje się wśród nich słynne już zdjęcie zrobione przez wicenaczelnego „Pulsu Biznesu” Marcina Goralewskiego pod siedzibą Ambasady Rosyjskiej. W zagranicznych portalach często pojawia się też inna fotografia z naszej redakcji, na której jedna z osób ma przyczepione do twarzy zdjęcie prezydenta Rosji i grozi palcem jedzącym jabłka.  

Screenshot ze strony AGERPRES (źródło: agerpres.ro)

Nasza akcja i niesamowity społeczny odzew internautów sprawiła, że #jedzjabłka trafiło do portalu francuskiej telewizji, wiedeńskiego dziennika „Wiener Zeitung”, na konto twitterowe niemieckiego programu informacyjnego Tagesschau, czy amerykański portal Quartz. Fenomen opisała nawet rumuńska agencja informacyjna AGERPRES

Kogoś brakuje w tym gronie? Oczywiście samej Rosji, a to przecież ona stoi za spontanicznym pomysłem.

Screenshot ze strony RT (źródło: rt.com)

Rosyjski anglojęzyczny kanał RT donosi, że Polacy rozpoczęli kampanię w mediach społecznościowych, która szydzi z rosyjskiego zakazu importu owoców i warzyw z Polski. Rosjanie dodają, że Polska jest największym producentem jabłek w Europie, a zakaz obejmuje jabłka, gruszki, wiśnie, czereśnie, kapustę, brzoskwinie i inne produkty.

A jak to wszystko się zaczęło? Przeczytaj tekst Grzegorza Nawackiego pt. „Postaw się Putinowi - jedz jabłka, pij cydr”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu