CAM Media na zakupach

Karol Jedliński
26-10-2009, 00:00

Spółka z branży reklamowej odbiła w III kwartale. Ponadto wciąż ma 15 mln zł na przejęcia.

Spółka z branży reklamowej odbiła w III kwartale. Ponadto wciąż ma 15 mln zł na przejęcia.

CAM Media, giełdowa spółka zajmująca się głównie niestandardowymi kampaniami reklamowymi, zapowiada powtórzenie zeszłorocznego wyniku. To oznacza, że w III kwartale spółka wreszcie wyszła na plus i dynamicznie zwiększyła przychody, by na koniec roku zarobić 5,3 mln zł netto przy przychodach 44 mln zł. Rynek złapał oddech.

— Klienci powoli wznawiają projekty, które zawiesili rok temu — twierdzi Paweł Orłowski, członek zarządu spółki.

Kryzys pomaga

CAM zwiększył udział w rynku reklam na autobusach i tramwajach z 22 do 30 proc., choć przychody z tego tytułu spadły o 30 proc. Cały rynek obsunął się aż o połowę. Straty spółka nadrabia wygrywając przetargi w zakresie reklam wielkopowierzchniowych. Tu jej przychody wzrosły dwukrotnie. Ponadto kampanie niestandardowe przynoszą na razie kilkadziesiąt procent więcej pieniędzy niż rok wcześniej. Wreszcie ożył też handel walorami CAM. Po tym, jak dwa tygodnie temu PZU Asset Management pozbył się prawie 2,5 proc. akcji spółki, inwestorzy zaczęli śmielej obracać jej akcjami, a CAM stara się wykorzystywać... kryzys w branży. Dzięki niemu wiele mniejszych firm jest skłonnych dołączyć do grupy kapitałowej.

— Rozmawiamy o przejęciu podmiotu z branży reklamy w przestrzeni publicznej. Oceniamy, że ta inwestycja, jeśli dojdzie do skutku, pochłonie do 3 mln zł — mówi Paweł Orłowski.

CAM ma wciąż wolne 15 mln zł, z których około połowy zamierza zainwestować właśnie w przejęcia.

Hurtowo on line

Niedawno spółka przejęła dwie niewielkie firmy: Intelisoft, budującą systemy informatyczne wspierające marketing, oraz AdInnovation zajmującą się marketingiem internetowym.

— Obie zamkną ten rok na plusie — zaznacza Krzysztof Przybyłowski, prezes CAM Media.

Udany alians z internetem zachęcił do kolejnych poszukiwań. CAM zamierza przeznaczyć 5 mln zł na kolejne zakupy w tym segmencie.

— Jesteśmy w trakcie bardzo zaawansowanych rozmów z ośmioma firmami internetowymi — przyznaje Paweł Orłowski.

Dzięki nim CAM chce budować sieć reklamową on line. Z powodu kryzysu firma na razie zamroziła plany wejścia na rynek ukraiński.

— Połowa outdooru stoi w Kijowie pusta. Nie ma chętnych — mówi Adam Michalewicz z zarządu CAM Media.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CAM Media na zakupach