CBA kontroluje kartografów

Piotr Nisztor
opublikowano: 2013-08-20 00:00

Agenci prześwietlają okoliczności stworzenia za ponad 120 mln zł portalu geodezyjno-kartograficznego.

30 lipca agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) rozpoczęli kontrolę w Głównym Urzędzie Geodezji i Kartografii (GUGiK).

FOT fliku/RGB Stock
FOT fliku/RGB Stock
None
None

— W trakcie kontroli agenci CBA sprawdzą wybrane procedury podejmowania i realizacji decyzji dotyczących udzielania zamówień publicznych oraz rozporządzania mieniem przez urząd, w związku z wydatkowaniem publicznych pieniędzy. Postępowanie obejmuje lata 2007-13 — potwierdza Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.

Nie chce jednak mówić o szczegółach.

Z nieoficjalnych informacji „Pulsu Biznesu” wynika, że pod lupą agentów służby kierowanej przez Pawła Wojtunika znalazły się umowy związane ze stworzeniem Geoportalu 2, jest ich ponad 50. To najdokładniejszy serwis zawierający wszystkie dane dostępne w państwowym zasobie geodezyjno-kartograficznym, korzystają z niego też m.in. służby ratownicze czy Główny Urząd Statystyczny. Stworzenie serwisu kosztowało ponad 120 mln zł, 85 proc. zostało pokryte z pieniędzy unijnych.

Jakub Giza z GUGiK potwierdza, że kontrola dotyczy Geoportalu 2. Przekonuje jednak, że urząd nie ma sobie nic do zarzucenia.

— Główny Urząd Geodezji i Kartografii, realizując wiele projektów informatycznych zgłaszanych cyklicznie do objęcia ochroną w ramach „tarczy antykorupcyjnej”, traktuje kontrolę Centralnego Biura Antykorupcyjnego jako kolejny element potwierdzający prawidłowość działań w ramach realizowanych przez urząd projektów — mówi Jakub Giza.

CBA zamierza zakończyć kontrolę w GUGiK 30 października 2013 r., ale postępowanie może być jednak przedłużone o sześć miesięcy.

Z ustaleń „PB” wynika, że CBA zainteresował się GUGiK przy okazji działań prowadzonych w sprawie nieprawidłowości na rynku IT.

— Niektóre osoby, z którymi rozmawialiśmy, miały wątpliwościco do okoliczności powstania Geoportalu 2 — mówi nasz informator znający kulisy kontroli.

CBA od dawna tropi nieprawidłowości na rynku IT. Agenci kontrolowali wiele przetargów informatycznych w instytucjach publicznych, m.in. Komendzie Głównej Policji i Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Oprócz tego z Prokuraturą Apelacyjną w Warszawie prowadzą śledztwo w sprawie korupcji w Centrum Projektów Informatycznych MSW (dawniej MSWiA). Zarzuty przyjęcia wielomilionowych łapówek usłyszał w tej sprawie jego były szef Andrzej M. oraz przedstawiciele dużych firm z branży IT.