Badania CBOS przeprowadzone w marcu tego roku pokazały, że obecnie w co trzecim gospodarstwie domowym (32 proc.) ktoś jest bezrobotny, szuka pracy i byłby gotów podjąć ją w najbliższym czasie.
Z deklaracji bezrobotnych wynika, że większość z nich (65 proc.) zarejestrowała się w urzędzie pracy, jednak ponad jedna trzecia (35 proc.) nie skorzystała z tej możliwości. Rejestracją częściej objęci są bezrobotni długoterminowi niż krótkoterminowi (76 proc. wobec 60 proc.).
CBOS zbadał także źródła utrzymania osób bezrobotnych. Zdecydowana większość bezrobotnych (75 proc.) przyznaje, że pozostaje głównie na utrzymaniu rodziny. Prawie co trzeci deklaruje jednak, że żyje przede wszystkim z własnej pracy, zazwyczaj dorywczej (30 proc.) oraz - zupełnie sporadycznie - z drobnego handlu (1 proc.) i prac stałych (1 proc.).
Co piąty (20 proc.) wymienia takie źródła utrzymania, jak świadczenia z opieki społecznej, instytucji charytatywnych i Kościoła, a co dziewiąty (11 proc.) - zasiłki dla bezrobotnych. Wcześniejsze oszczędności wykorzystuje zaledwie ośmiu na stu bezrobotnych (8 proc.). Nieliczni (2 proc.) przyznają, że utrzymują się z pieniędzy zdobytych niezupełnie uczciwie.
Osoby, pozostające bez pracy, jako konsekwencje swojego bezrobocia najczęściej wymieniają: brak pieniędzy (79 proc.), konieczność pozostawania na czyimś utrzymaniu (74 proc.), utratę szans rozwoju zawodowego (57 proc.), zubożenie ich rodziny (56 proc.), poczucie bezradności (55 proc.), konieczność proszenia o pomoc (51 proc.).
Połowa bezrobotnych (50 proc.) skarży się także na nadmiar wolnego czasu, częstsze konflikty w rodzinie (42 proc.), a 28 proc. odczuwa pogorszenie stanu zdrowia i ma poczucie, że jest nikomu niepotrzebnych.
Z deklaracji osób bezrobotnych wynika, że w ich trudnej sytuacji życiowej wszelkiego rodzaju oparcie zapewnia im głównie rodzina (87 proc.). Zdecydowana większość (73 proc.) znajduje także emocjonalne wsparcie u przyjaciół, kolegów, znajomych, a prawie połowa bezrobotnych (45 proc.) może też liczyć na środowisko sąsiedzkie. Rzadziej zapewniają im oparcie parafie i kościelne organizacje charytatywne (30 proc.), instytucje opieki społecznej(28 proc.) oraz urzędy, biura pośrednictwa pracy(24 proc.).
Bezrobotni w większości mają doświadczenie w pracy zawodowej (79 proc.). Zaledwie jedna piąta (21 proc.) jeszcze nigdy nie pracowała i z powodu panującego w kraju bezrobocia nie może podjąć pierwszej pracy.
Zdecydowana większość bezrobotnych pragnie zmienić swoją sytuację i poszukuje zatrudnienia (69 proc.), jednak prawie co trzeci (31 proc.) nie podejmuje żadnych działań w tym zakresie.
Dla znalezienia zatrudnienia większość bezrobotnych gotowa jest przekwalifikować się, nauczyć nowego zawodu (74 proc.) oraz podjąć pracę poza miejscem zamieszkania, wymagającą dojazdów (65 proc.). Ponad połowa (52 proc.) zgodziłaby się też przyjąć każde zajęcie, nawet nisko płatne lub niezwiązane z wyuczonym zawodem. Niemal dwie piąte (39 proc.) zdecydowałoby się na pracę za granicą, prawie tyle samo (37 proc.) deklaruje gotowość podjęcia ryzyka finansowego i skorzystania z pieniędzy przyznawanych przez urząd pracy na założenie własnej firmy. Niewielka jest jednak gotowość do zmiany miejsca zamieszkania (31 proc.).
Z deklaracji bezrobotnych wynika, że większość ma telefon komórkowy do osobistego użytku (67 proc.). Ponad połowa (51 proc.) umie obsługiwać komputer, a prawie połowa (47 proc.) potrafi korzystać z internetu. Dwie piąte (39 proc.) ma prawo jazdy. Znacznie rzadziej bezrobotni twierdzą, że potrafiliby napisać podanie o pracę w obcym języku (23 proc.). Jeszcze rzadziej deklarują, że dokształcają się lub przekwalifikowują na własny koszt (15 proc.) bądź uczestniczą (uczestniczyli) w szkoleniu zorganizowanym specjalnie dla bezrobotnych (13 proc.).
Badanie przeprowadzono w dniach 2-5 marca 2007 roku na liczącej 931 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. (PAP)
bpi/ wkr/ jra/