CDM Pekao radzi trzymać Jutrzenkę

Artur Sulejewski
opublikowano: 1999-05-11 00:00

CDM Pekao radzi trzymać Jutrzenkę

Ubiegły rok był bardzo trudny dla przedsiębiorstw działających w sektorze cukierniczym. Niesprzyjający wpływ na ich działalność miał przede wszystkim kryzys rosyjski. Większość krajowych firm działających w branży podnosiło swoje zdolności produkcyjne właśnie z myślą o eksporcie na tamtejsze rynki. Załamanie wschodnie wywołało nadpodaż na rynku krajowym. To z kolei doprowadziło do poważnego spadku marż. Ostatecznym skutkiem tych niekorzystnych wydarzeń musiały być słabe wyniki finansowe, które osiągnęli w ubiegłym roku producenci słodyczy.

NA WARSZAWSKIEJ giełdzie „słodki” sektor reprezentują trzy firmy — Mieszko, Wawel i Jutrzenka. I właśnie ta ostatnia spółka osiągnęła w 1998 r. zdecydowanie najlepsze wyniki finansowe. Bydgoska firma jako jedyna zwiększyła swoją sprzedaż. Jej przychody w ubiegłym roku wyniosły 152,8 mln zł i w porównaniu z 1997 rokiem wzrosły o 2,7 proc. Dwaj konkurenci — Mieszko i Wawel zanotowali spadek sprzedaży, odpowiednio o 11,6 proc. oraz 13 proc. Ponadto Jutrzenka, jako jedyna w tym towarzystwie zdołała zamknąć poprzedni rok zyskiem — na poziomie 8,6 mln zł. Jej wynik po opodatkowaniu był co prawda o 43 proc. mniejszy niż rok wcześniej, ale biorąc pod uwagę, że Mieszko zakończył rok stratą sięgającą 4,9 mln zł, a ujemny wynik Wawela wyniósł 9,9 mln zł, trzeba przyznać, że Jutrzenka najlepiej sobie poradziła w sytuacji kryzysowej.

TEGOROCZNE wyniki finansowe cukierniczych spółek wskazują, że trudności ubiegłoroczne firmy te odczuwają nadal. Po pierwszym kwartale roku Jutrzenka i Wawel zarobiły sporo mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Mieszko w okresie styczeń-marzec nadal wykazywał straty. Spadek zysków jest następstwem ponoszenia przez przedsiębiorstwa kosztów stałych przy widocznym spadku sprzedaży (tylko raciborski Mieszko zwiększył przychody o nieco ponad 3 proc.).

KIEROWNICTWO Jutrzenki opracowało prognozy wyników finansowych na 1999 rok. Wynika z nich, że przychody netto mają wynieść 182 mln zł, zaś czysty zysk powinien zamknąć się kwotą 9,4 mln zł. Po trzech pierwszych miesiącach roku wyniki te wyniosły 33,4 oraz 1,4 mln zł. Oznacza to, że na koniec marca założenia zarządu firmy zostały zrealizowane odpowiednio w 18,4 i 14,9 proc.

RYNEK oczekuje rychłego wyboru inwestora strategicznego dla bydgoskiej spółki. Tak, jak w innych podobnych przypadkach, te oczekiwania wywołały już wzrost zainteresowania akcjami Jutrzenki, co z miejsca przełożyło się na skok notowań jej papierów. Od połowy marca, kiedy giełda wyceniała akcje bydgoskiej firmy na 20 zł, znajdują się one w trendzie rosnącym. Wczoraj na fixingu za każdy walor płacono już po 29,5 zł.

W OPINII analityków CDM Pekao SA, bydgoskie przedsiębiorstwo jest obecnie najlepiej radzącą sobie na rynku cukierniczym spółką znajdującą się w posiadaniu polskiego kapitału. Ich zdaniem, inwestor strategiczny zainteresowany przejęciem firmy zdecyduje się na zakup od pracowników Jutrzenki akcji serii A z zachowaniem ich uprzywilejowania co do głosów. Zwróćmy jednak uwagę, że taka propozycja, choć wstępnie zgłoszona, nie została nawet poddana pod głosowanie w czasie sobotniego WZA.

ZDANIEM analityków CDM Pekao, inwestor może zdecydować się zapłacić za akcje serii A około 50 zł, natomiast za papiery pozostałych serii około 35 zł. W z 28 kwietnia analitycy przewidywali, że kurs Jutrzenki nie ulegnie zmianie, gdy inwestor przejmie akcje serii A. CDM Pekao wydało dla papierów Jutrzenki rekomendację „trzymaj”.