Cena trzyma się w przetargach

Termin i gwarancje to wciąż najczęściej stosowane kryteria pozacenowe w zamówieniach publicznych. Niestety — nieskuteczne

Kryterium najniższej ceny nie odeszło do lamusa. Jego stosowanie miała ograniczyć nowelizacja Prawa zamówień publicznych, która weszła w życie 28 lipca. Okazuje się jednak, że na razie państwowi i samorządowi inwestorzy nie mają pomysłu na pozacenowe kryteria, pomagające w wyborze rzetelnych wykonawców i dostawców.

Zobacz więcej

Grzegorz Kawecki

— Wielu zamawiających ogłosiło mnóstwo postępowań przetargowych przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy, a obecnie wstrzymują się z nowymi, bo wciąż zastanawiają się, jakie pozacenowe kryteria wybrać, i obserwują innych publicznych inwestorów. Nowych przetargów jest znacznie mniej niż przed zmianą prawa. Powołaliśmy więc zespół, by opracować zestaw przykładowych kryteriów pozacenowych i przekazać go inwestorom publicznym, z którymi współpracują nasi członkowie — mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Nowe po staremu

Wzorcowy katalog ma być gotowy we wrześniu. Na razie większość zamawiających, którzy nie chcą czekać i ogłaszają przetargi, idzie na łatwiznę — stosują wykorzystywane jeszcze przed nowelizacją kryteria pozacenowe — termin czy gwarancję wykonania. W wielu przetargach nie zdały one egzaminu, bo oferenci proponowali zazwyczaj najkrótszy wymagany przez inwestora termin realizacji i maksymalnie długą gwarancję, więc faktycznie wygrywał ten, kto oferował najtańszy produkt czy usługę.

Dlatego rząd postawił zmienić prawo, nakazując, by w przetargach, których przedmiot nie ma wystandaryzowanych parametrów jakościowych, cena stanowiła nie więcej niż 60 proc. punktacji. Część zamawiających w ogłoszeniach przetargowych oprócz ceny wpisuje po prostu jakość, przyznając jej niekiedy wagę aż 40 proc. Przykłady to przetargi na termomodernizację przedszkola w stołecznej dzielnicy Wesoła, materiały medyczne dla szpitala w Gdańsku czy dostawę żywności dla uczniów jednej ze szkół.

— Kryterium „jakość” jest zbyt ogólne. Zamawiający, którzy stosują kryteria trudne do zmierzenia, narażają się na odwołania oferentów do Krajowej Izby Odwoławczej. Spodziewam się jednak, że Urząd Zamówień Publicznych jeszcze w sierpniu lub we wrześniu przedstawi pierwsze wzorcowe kryteria — wówczas zamawiający będą ogłaszać więcej przetargów i śmielej stosować rzeczywiste kryteria pozacenowe — mówi Marek Kowalski, ekspert Lewiatana, który przewodniczył zespołowi ds. zamówień publicznych przy Radzie Dialogu Społecznego, uczestniczącemu w opracowaniu i opiniowaniu przepisów.

Autobusem i koleją

Pojawiają się też pierwsze pomysły na pozacenowe wskaźniki wyboru oferentów, które mogą zmienić rynek zamówień publicznych. Przekroczenie półmetka wakacji zmusza samorządy do ogłaszania przetargów na dowóz dzieci do szkół. W gminie Nasielsk punktowana jest nie tylko cena, ale także wiek taboru i zamontowanych w nim urządzeń bezpieczeństwa oraz doświadczenie kierowców.

Inne samorządy oceniają również oferentów za to, jak szybko są w stanie podstawić zastępczy pojazd w razie awarii. Pierwsze jaskółki pojawiają się także w PKP Polskich Liniach Kolejowych (PLK), które zapowiedziały właśnie przetargową lawinę. W nowych postępowaniach punktują nie tylko termin i gwarancję, ale także wysoko (waga 35 proc.) cenią doświadczenie kluczowego personelu.

— To krok w dobrym kierunku. Z naszych doświadczeń w realizacji kontraktów norweskich wynika, że ocenianie potencjału wykonawczego i finansowego kontrahentów jest równie ważne, jak proponowana przez nich cena — mówi Grzegorz Grabowski, prezes Torpolu.

Kosztowne etaty

Wykonawcy liczą, że punktowanie doświadczenia i zatrudnianych specjalistów wyeliminuje z rynku firmy bez potencjału, nieznające specyfiki polskiego rynku kolejowego.

— Skuteczne odejście od cenowego kryterium wyboru ofert jest jednym z najbardziej potrzebnych rozwiązań dla rynku inwestycji publicznych. Praktyka pokaże, czy zwiększenie wagi kryteriów jakościowych jest wystarczające, aby cena przestała decydować o wyborze wykonawcy. Liczymy na wypracowanie efektywnych narzędzi eliminujących oferentów z wirtualnym potencjałem i papierowymi referencjami — mówi Jarosław Tomaszewski, kierujący giełdową Trakcją. Krajowi wykonawcy podkreślają jednak, że proponowane przez kolejarzy kryteria mogą podnieść koszty realizacji kontraktów i ceny w przetargach.

Zwłaszcza że na kolei sporo zmienia się nie tylko w postępowaniach ogłaszanych na podstawie nowego Prawa zamówień publicznych, ale także w przetargach prowadzonych na bazie starych przepisów, dla których PKP PLK opracowują i przedstawiają właśnie specyfikacje i zapraszają wykonawców do składania ofert cenowych. — W przetargach tych, oprócz ceny, punktowane są głównie termin i gwarancje, ale w specyfikacji inwestor stawia wymóg zatrudnienia 70 proc. personelu generalnego wykonawcy i podwykonawców na umowę o pracę. Takie zapisy są nawet w przetargach dotyczących niewielkich kontraktów, których realizacja trwa 2-3 miesiące.

Zazwyczaj do ich realizacji zatrudnialiśmy lokalnych podwykonawców, teraz większość prac będą musieli wykonywać nasi etatowi pracownicy, co negatywnie odbije się na rentowności kontraktów — uważa jeden z przedstawicieli giełdowych firm budowlanych. Grzegorz Grabowski twierdzi, że nowe oczekiwania PKP PLK wykonawcy będą musieli przerzucić na podwykonawców, na nowo ustalając zasady współpracy. Jego zdaniem, te firmy, które nie wycenią w ofercie realnie kosztów zatrudnienia personelu, nie poradzą sobie z realizacją zleceń. Prognozuje więc podwyżkę cen. Dostrzega także pozytywy.

— Jeśli nowe zasady będą takie same dla wszystkich oferentów, to koszty realizacji prac co prawda wzrosną, ale rzetelne wyceny ofert mogą pomóc w poprawie rentowności kontraktów, dzięki czemu firmy będą miały pieniądze na zatrudnianie i podnoszenie kwalifikacji pracowników — uważa Grzegorz Grabowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Cena trzyma się w przetargach