Czytasz dzięki

Cena wciąż wygrywa z jakością

opublikowano: 29-01-2020, 22:00

Polscy eksporterzy nadal konkurują głównie ceną. Stawia na nią aż 60 proc. firm, na jakość — tylko 16 proc.

Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) przeanalizował dane rodzimych eksporterów, którzy sprzedają towary do sześciu państw: dwóch „starej” Unii Europejskiej — Niemiec i Wielkiej Brytanii, dwóch „nowej” — Czech i Węgier oraz dwóch pozaeuropejskich — Stanów Zjednoczonych i Chin. Pod uwagę wziął metody konkurencji, jakie stosowali w połowie pierwszej dekady i w latach 2016-18. W przypadku podmiotów handlujących z Niemcami strategia się nie zmieniła: zarówno przed laty, jak też ostatnio ponad 60 proc. z nich stawia na konkurencję ceną.

W latach 2004-06 eksportujący na Wyspy konkurowali głównie metodami pozacenowymi — odsetek wynosił 80 proc., a ostatnio spadł do 50. Podobną tendencję zauważono w przypadku firm handlujących na rynku chińskim, natomiast na trzech pozostałych rynkach rośnie znaczenie jakości i innych czynników pozacenowych.

W USA w latach 2004-06 był to kluczowy czynnik dla 50 proc. eksporterów, ostatnio już dla około 90. W Europie Środkowej kilkanaście lat temu ponad 80 proc. polskich eksporterów zdobywało rynek wyłącznie lub przede wszystkim ceną. Nadal ma ona decydujące znaczenie, ale już mniejsze — 60-70 proc. Rośnie znaczenie czynnika pozacenowego.

— Z punktu widzenia korzyści wskazana jest konkurencja metodami pozacenowymi. Ma ona bardziej trwały charakter niż cenowa — mówi autor raportu, Łukasz Ambroziak, analityk PIE.

Dodaje, że konkurowanie metodami cenowymi można zaobserwować przede wszystkimw eksporcie maszyn i urządzeń, a także mebli. Na czynnikach pozacenowych natomiast, głównie jakości, bazują eksporterzy wyrobów niskiej techniki, takich jak odzież, produkty z drewna, a także metale czy wyroby z tworzyw sztucznych. Generalnie aż sześciu na 10 podmiotów eksportujących wskazało, że konkuruje wyłącznie (20 proc.) lub głównie (40 proc.) ceną, a tylko 16 proc. jakością (2 proc. — jedynie, 14 proc. — z pewnymi elementami konkurencji cenowej). Pozostali nie potrafili tego sprecyzować, deklarując, że stosują różne metody w zależności od zewnętrznych warunków.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Zaletą pozacenowych metod konkurencji jest mniejsza zależnośc od kursów walut. Co ciekawe — znaczenie jakości jako czynnika konkurencyjnego polskich firm rosło w latach kryzysu.

— Kluczem do rozszerzenia konkurencyjności metodami pozacenowymi jest przede wszystkim poprawa innowacyjności firm, czyli zwiększenie nakładów na B&R, a także pozyskiwanie zagranicznych inwestorów, którzy dysponują innowacjami, a ponadto są zainteresowani inwestycjami w B&R— mówi Łukasz Ambroziak.

Dzięki niższym kosztom pracy Polska zaczęła konkurować na międzynarodowych rynkach przed około 30 laty.

— Nasza przewaga cenowa, wynikająca właśnie z niższych kosztów pracy, utrzymuje się dłużej, niż byśmy chcieli i ma demotywujący wpływ na firmy, bo w tej sytuacji działalność innowacyjna jest wciąż nieopłacalna — twierdzi prof. Jan Hagemejer z Uniwersytetu Warszawskiego.

Z raportu wynika jednak, że znaczenie tego czynnika w latach 2006-18 zmalało o 13 proc. Traci on na znaczeniu wraz z rosnącymi kosztami pracy, zapowiedziami ich dalszego wzrostu, a także dotychczasowym i spodziewanym wzrostem kosztów energii elektrycznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane