Cena węgla jest wyższa od inflacji
Do września 2000 roku, w porównaniu z trzema kwartałami 1999 roku, ceny węgla zwiększyły się nominalnie o 12,2 proc. Realnie zaś wzrosły o 1,9 proc. Dwa miesiące temu kopalnie za tonę węgla żądały 129,54 zł.
W skorygowanym rządowym programie restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego założono, że średnia cena węgla sięgnie w 2000 roku 120 zł/t. Tymczasem za dziewięć miesięcy wyniosła ona 127,98 zł/t. We wrześniu tego roku za tonę surowca kopalniom trzeba było płacić 129,54 zł, czyli o 12,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Inflacja liczona od września 1999 roku do września roku 2000 wyniosła natomiast 10,3, co oznacza, że ceny węgla wzrosły realnie o 1,9 proc.
Nasza mała stabilizacja
Już w drugim kwartale 2000 roku przedstawiciele branży uważali, że ceny węgla ustabilizowały się i do końca roku nie będą spadać. Jedynie w kwietniu cena tony surowca zbliżyła się do 126,95 zł. Jacek Solomon z Węglozbytu liczył jednak na wzrost. Szacował, że we wrześniu ceny osiągną poziom taki jak w czerwcu. Rzeczywistość okazała się nawet lepsza. W czerwcu za tonę węgla spółki węglowe dostawały 127,64 zł, a trzy miesiące później o 1,9 zł więcej.
Koszty w dół
Koszt wydobycia jednej tony węgla we wrześniu 2000 roku wynosił 127,45 zł. W analogicznym okresie 1999 roku sięgnął 132,74 zł.
Zgodnie z oczekiwaniami, spada także wydobycie węgla. Przez dziewięć miesięcy 1999 roku kopalnie wydobyły 82,48 mln ton surowca, a w analogicznym okresie tego roku 76,51 mln ton.
Sprzedaż kształtowała się odpowiednio na poziomie 78,84 mln ton i 73,52 mln ton. Do końca tego roku ma ona wzrosnąć do 103 mln ton.
W tym roku po raz pierwszy od lat sprzedaż węgla była rentowna, kopalnie co miesiąc zarabiają na tonie węgla ponad 2 zł, podczas gdy w roku 1999 traciły nawet 20 zł.
Katarzyna Jaźwińska