Cena wygrywa z ekologią

02-04-2013, 00:00

Technologie Polacy nadal sceptycznie podchodzą do budownictwa energooszczędnego, jednak wkrótce może się to zmienić

Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości w firmie Home Broker, tłumaczy, że zainteresowani kupnem mieszkania lub domu w pierwszej kolejności zwracają uwagę na cenę.

Polacy nadal sceptycznie podchodzą do budownictwa energooszczędnego (FOT. Bloomberg)
Zobacz więcej

Polacy nadal sceptycznie podchodzą do budownictwa energooszczędnego (FOT. Bloomberg)

— Mało kogo obchodzi, czy w budynku zastosowano rozwiązania energooszczędne, a przecież dzięki nim można liczyć zarówno na wsparcie z pieniędzy publicznych, jak i na niższe koszty utrzymania nieruchomości — przypomina Bartosz Turek.

Mało popularne

Jego opinię podziela Peter Woeckinger z firmy UBM. — W Polsce świadomość ekologiczna nie jest tak zaawansowana jak w krajach Europy Zachodniej czy w Skandynawii. Polacy nadal obawiają się wyższych kosztów wprowadzania rozwiązań energooszczędnych. Panele solarne i piece kondensacyjne podnoszą całościowy koszt zakupu domu o 5-8 proc., ale ten wydatek zwraca się w ciągu kilku lat eksploatacji — twierdzi Peter Woeckinger.

Niewielki popyt na „zielone obiekty mieszkalne” sprawia, że deweloperzy bardzo ostrożnie podchodzą do ich budowy. Spółka UBM w swojej inwestycji mieszkaniowej Oaza Kampinos w podwarszawskich Małocicach instaluje pompy ciepła, panele solarne oraz zaawansowane systemy ogrzewania i wentylacji, jednak wyłącznie na życzenie klienta.

Z kolei Grupa Marvipol ograniczyła się do stosowania w budynkach rozwiązań energooszczędnych, na które popyt jest największy, m.in. izolacji termicznych ścian i dachów, nawietrzaków z wytłumieniem akustycznym, drewnianych okien o dobrej izolacyjności termicznej oraz tzw. zielonych dachów.

— Technologie energooszczędne są potrzebne zarówno środowisku naturalnemu, jak i naszym portfelom, jednak muszą się upowszechniać stopniowo i racjonalnie, w odniesieniu do naszych możliwości finansowych. Polacy nie mogą sobie jeszcze pozwolić na zastosowanie ekorozwiązań na taką skalę jak bardziej zamożne społeczeństwa zachodnie — uważa Sławomir Horbaczewski, wiceprezes firmy Marvipol.

Potencjalny zwrot

Możliwości finansowe Polaków mogą jednak wzrosnąć w związku z decyzją Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który dopłaci 300 mln zł do kredytów na energooszczędne domy i mieszkania, udzielanych przez: Bank Polskiej Spółdzielczości, SGB-Bank, Bank Ochrony Środowiska, Bank Zachodni WBK, Getin Noble Bank, Nordea Bank Polska i Deutsche Bank PBC.

Aż 50 tys. zł brutto, mogą otrzymać osoby, które zdecydują się na zakup lub budowę domu pasywnego, a do 30 tys. a ci, którzy zainwestują w budynek niskoenergochłonny. Z kolei planujący zakup mieszkania w standardzie pasywnym mogą ubiegać się o 16 tys. zł, a w niskoenergooszczędnym — 11 tys. zł. Program ruszy najprawdopodobniej w kwietniu tego roku i potrwa do 2018 r.

Zdaniem Jacka Bieleckiego, dyrektora Polskiego Związku Firm Deweloperskich, wadą dopłat z NFOŚiGW są dość niskie maksymalne stawki dotacji, a ponadto, by je otrzymać, należy kredytować budowę lub zakup nieruchomości.

— To jest krzywdzące dla klientów, którzy nie chcą się obciążać zobowiązaniami bankowymi i mają własny kapitał — twierdzi Jacek Bielecki.

Zielona rewolucja

Za kilka lat Polacy będą jednak musieli się przekonać do „zielonych technologii”. Zgodnie z dyrektywą UE, od 2020 r. wszystkie budowane domy i obiekty wielorodzinne będą musiały spełnić rygorystyczne standardy energooszczędności. Choć to odległy termin, część deweloperów już się szykuje na zmiany.

— Prowadzimy wstępne analizy projektów zgodnych z wymaganiami UE. Rozpoczęliśmy także współpracę ze specjalistą od budownictwa energooszczędnego, który prowadzi dla nas audyt i doradza w kwestiach projektowych — tłumaczy Marcin Antczak, wiceprezes firmy FB Antczak. Firma stara się także upowszechniać ekologiczne myślenie wśród swoich klientów.

— Podkreślamy, że energooszczędne rozwiązania budowlane to kolejny krok w kierunku harmonijnego współistnienia człowieka z naturą. Za stosowaniem innowacyjnych technologii przemawiają także możliwość zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska naturalnego oraz walory zdrowotne — dodaje Marcin Antczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Cena wygrywa z ekologią