Cena za Polsat nie przeraża

Kamil Zatoński
opublikowano: 16-11-2010, 00:00

Biznes Cyfrowego Polsatu

Cyfrowy Polsat przejmie telewizję. Na giełdzie będą więc dwie porównywalne spółki medialne

Biznes Cyfrowego Polsatu

będzie teraz bardziej

narażony na wahania

koniunktury. Inwestorów

to nie wzrusza, kurs rośnie.

Inwestorzy pozytywnie zareagowali na przejęcie Telewizji Polsat przez Cyfrowy Polsat. Kurs rósł 3 proc., przy bardzo wysokich, przekraczających 100 mln zł, obrotach. Tak ciepłe przyjęcie przez rynek transakcji z medialno-telekomunikacyjnego poletka to ostatnio wyjątek. Kiedy bowiem TVN przejmował platformę cyfrową N, kurs mocno spadł, a analitycy zgodnie kręcili nosem na warunki i sens akwizycji.

Kontrowersje wzbudziło też przejęcie Trader.com przez Agorę i Sferii przez Cyfrowy Polsat. Krytyka tej transakcji była tak ostra, że ostatecznie nie doszło do podpisania umowy. Tym razem, choć analitycy zgłaszają trochę wątpliwości, to nie kwestionują tego, że mariaż dwóch podmiotów z imperium Zygmunta Solorza-Żaka jest dobrym posunięciem.

Jest dyskonto

Co najważniejsze — zastrzeżeń nie budzi cena, jaką za Telewizję Polsat w gotówce i akcjach zapłaci Cyfrowy.

— Kwota 3,75 mld zł, choć obiektywnie wysoka, to nie wydaje się wygórowana, a w porównaniu z wyceną TVN można mówić nawet o niewielkim dyskoncie —ocenia Waldemar Stachowiak, analityk Ipopemy.

— Cena przejęcia wydaje się być fair — dodaje Adrianna Kocięda, analityczka Espirito Santo.

Wskaźnik EV/EBITDA (relacja wartości rynkowej spółki powiększonej o dług netto do wyniku operacyjnego, powiększonego o amortyzację) dla TVN to 12,4 (dla prognoz na 2010 r.), przy 11,3 dla TV Polsat (dane z 12 miesięcy, zakończonych 30 czerwca 2010).

Porównanie rywali

Jeśli spółki Polsatu potraktujemy już jako jedność i zsumujemy ich osiągnięcia z 12 miesięcy, zakończonych 30 czerwca, to zarówno przychody, jak i wynik EBITDA byłyby niemal identyczne z wypracowanymi przez Grupę TVN. Inna jest jednak struktura sprzedaży. W nowym Cyfrowym Polsacie 55 proc. przychodów pochodzi z abonamentu, a niespełna 40 proc. to wpływy reklamowe. W TVN reklama TV stanowi ponad połowę przychodów, reklama online — około 8 proc., a platforma cyfrowa N — niespełna jedną czwartą sprzedaży.

— Cyfrowy Polsat uchodził do tej pory za spółkę defensywną i stabilną. Teraz się to zmieni, bo włączony zostanie biznes wzrostowy, ale jednocześnie bardziej uzależniony od koniunktury gospodarczej. Jednym inwestorom może się to podobać, innym nie — mówi Waldemar Stachowiak.

Długi wzrosną

Cyfrowy Polsat nie był też do tej pory spółką zadłużoną. To się radykalnie zmieni, bo przejęcie Polsatu oznaczać będzie konieczność zaciągnięcia aż 2,6 mld zł zobowiązań (reszta zapłaty za telewizję zostanie rozliczona emisją akcji). Relacja długu netto do EBITDA podskoczy do 4, będzie więc porównywalna z tą, jaką ma TVN.

— Spółka nie ujawniła kosztów finansowania, ponieważ jest w trakcie negocjacji z bankami, jednak można założyć, że ich poziom nie powinien być niższy niż 250 mln zł w 2011 roku. W związku z tym w krótkim terminie koszty odsetek częściowo będą konsumować wzrost wyniku operacyjnego wynikającego z przejęcia — zwraca uwagę Adrianna Kocięda.

Podkreśla jednocześnie, że nie spodziewa się istotnych efektów synergii z połączenia sił obu firm, kontrolowanych przez Zygmunta Solorza-Żaka. Podobnego zdania jest Waldemar Stachowiak.

— Spółki i tak ze sobą współpracowały, więc niespecjalnie wierzę w jakieś dodatkowe profity — mówi analityk Ipopemy.

Zarząd Cyfrowego Polsatu liczy jednak, że dzięki korzyściom w takich obszarach, jak promocja, marketing czy administracja, w krótkim terminie marża EBITDA wzrośnie o 2 pkt proc.

W WIG20 bez zmian

Tylko symbolicznie wzrośnie za to udział nowego podmiotu w indeksie WIG20. Liczba akcj pozostających w wolnym obrocie zwiększy się co prawda o 5 proc., ale jeśli kurs w najbliższym czasie nie wzrośnie (a analitycy nie wierzą w nadzwyczajne zwyżki), to Cyfrowy Polsat w portfelu blue chipów będzie wciąż miał udział 0,9 proc.

Inwestorzy powinni jednocześnie zapomnieć o wypłatach dywidend z cyfrowego Polsatu w najbliższych dwóch latach. Wczoraj Dominik Libicki, prezes CP, zapowiedział już, że cały te-goroczny zysk zostanie w spółce. Dotychczasowa polityka dywidendowa zakła-dała wypłatę 33-66 proc. zysku na premię dla akcjonariuszy.

W wynikach nie

byŁo niespodzianek

W trzecim kwartale Cyfrowy Polsat zarobił na czysto 68,4 mln zł. To 14 proc. więcej niż przed rokiem i minimalnie mniej, niż spodziewali się analitycy. Wynik EBITDA zwiększył się o jedną czwartą, do 103,6 mln zł, a przychody o 16 proc., do 363,6 mln zł. Po dziewięciu miesiącach spółka ma już 1,1 mld zł przychodów (wzrost o 19 proc.) i 221,5 mln zł zysku netto.

— Poprawa w ujęciu rok do roku jest efektem zwiększenia bazy abonentów o 361 tys., wzrostu przeciętnego przychodu z abonenta telewizji analogowej i cyfrowej łącznie oraz umocnienia złotego do dolara i euro, co pozytywnie wpłynęło na koszty — mówi Piotr Janik, analityk KBC Securities.

Na koniec września cyfrowy Polsat miał 3,28 mln abonentów. Koszt uzyskania kolejnych systematycznie rośnie. W trzecim kwartale było to już 145,6 zł, czyli o 29 proc. więcej niż przed rokiem. Wyższy jest też wskaźnik odpływu klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy