Portrety Stanisława Wyspiańskiego, zwłaszcza dzieci, cieszą się niezwykłym powodzeniem. Należą też do najdroższych prac na papierze na polskim rynku.
![Pastel Stanisława Wyspiańskiego z 1900 r. (32 x 23,8 cm) został wystawiony w katalogu Desy na 400 tys. zł. [FOT. ARC] Pastel Stanisława Wyspiańskiego z 1900 r. (32 x 23,8 cm) został wystawiony w katalogu Desy na 400 tys. zł. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/5e505d25-4ee6-4054-809c-a9a8b8202090/7ac1da55-ab60-5295-8bc1-49f035786982_w_830.jpg)
W październiku 2011 r. jedną z wersji „Portretu Lizy Pareńskiej” licytowano w DA Agra-Art. z katalogowych 430 tys. zł do 1,15 mln zł. To najwyższacena aukcyjna za pojedynczy obraz tego artysty. Wprawdzie przed rokiem za portrety rodziny Sternbachów — profesora Leona Sternbacha, jego żony Leontyny i ich córki Helenki — prywatny kolekcjoner zapłacił 1,85 mln zł, ale była to cena za zespół trzech prac.
Wcześniej największe emocje budził „Portret Panny Sternbachówny”, który pięć lat temu licytowano w Desie Unicum od 500 tys. zł do 660 tys. zł. Padały nawet głosy, że został przewartościowany. „Portret Lizy Pareńskiej” i „Portret Panny Sternbachówny” zostały namalowanew tym samym czasie — w 1904 r.
Obie prace przedstawiają portrety młodych, zamyślonych dziewczynek. Nawet ich rozmiary niewiele się różnią. „Główka dziewczynki”, która będzie licytowana w sobotę, została namalowana 4 lata wcześniej. Powtórnie pod młotek pójdzie „Portret kobiety na tle morza” Jacka Malczewskiego.
Dwa lata temu pojawił się w aukcyjnym katalogu z ceną wywoławczą 350 tys. zł, teraz cena spadła o 55 tys. zł. Ewoluuje też wycena „Błękitnego huzara” Piotra Michałowskiego. W 2002 r. żądano za niego 435 tys. zł, dwa lata później 380 tys. zł, teraz 410 tys. zł. Dzieło ma znakomitą proweniencję.
Zostało opisane w „Katalogu illustrowanym wystawy sztuki polskiej od roku 1764-1886”, którą zorganizowano w 1894 r. we Lwowie, przy pozycji zatytułowanej „Huzar austryacki na siwym koniu w galopie”. Krakowskie Muzeum Narodowe potwierdza, że chodzi o ten sam obraz.