Centrostal przekonał wierzycieli

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-06-17 00:00

Wierzyciele Centrostalu Bydgoszcz, dystrybutora wyrobów hutniczych, zgodzili się na redukcję 69,2 mln zł długów spółki. Pozostałe 103,8 mln zł firma ma spłacić po rocznej karencji w kwartalnych ratach.

Do późnych godzin wieczornych nie było pewne, czy wierzyciele zaakceptują propozycje zarządu Centrostalu Bydgoszcz w sprawie redukcji długów. Ostatecznie zgodzili się oni na zawarcie układu, którym objęte zostało 173 mln zł.

— Zaproponowaliśmy wierzycielom redukcję 40 proc. długów oraz spłatę pozostałych po rocznej karencji, w kwartalnych ratach — mówi Mieczysław Zamelski, prezes Centrostalu.

Oznacza to, że spółka będzie musiała spłacić jeszcze 103,8 mln zł. Wśród największych wierzycieli są banki, dostawcy wyrobów hutniczych oraz Towarzystwo Finansowe Silesia. Zawarcie układu pozwoli teraz firmie na złapanie oddechu.

Dystrybutor stali popadł w tarapaty finansowe po przejęciu od Skarbu Państwa Huty Andrzej w Zawadzkiem w 2000 r. Huta była dłużnikiem Towarzystwa Finansowego Silesia. W ten sposób zarząd TFS przejął 52 proc. akcji CB oraz zdecydował o podwyższeniu kapitału o 92 mln zł. Obecnie Huta Andrzej znajduje się w upadłości.

Centrostal Bydgoszcz pod koniec lat 90. był czołowym dystrybutorem stali w kraju. Średnioroczne przychody spółki wynosiły ponad 300 mln zł. Do 2001 r. właścicielami firmy byli Czesław Tyburek, Mieczysław Zamelski, Tadeusz Bendykowski. Obecnie 52 proc. akcji CB należy do TF Silesia.

Konkurencją Centrostalu Bydgoszcz na rynku jest giełdowy Stalprodukt, który konsekwentnie buduje sieć sprzedaży wyrobów w kraju.