Wczoraj najważniejszym wydarzeniem dla rynku był comiesięczny przetarg obligacji skarbowych. Po podaniu nie najlepszych wyników przetargu, spadły ceny obligacji na całej długości krzywej dochodowości. Przecena w największym stopniu dotknęła papiery z krótkiego końca krzywej. Dochodowość obligacji OK1203 na zakończenie wczorajszych notowań wynosiła 9,470 proc. wobec 9,410 proc. na zamknięciu dnia wcześniejszego, natomiast obligacji PS1106 wzrosła do 9,235 proc. z 9,179 proc. dzień wcześniej. Najmniej na wartości straciły obligacje 9-letnie DS1110, którymi handlowano przy rentownościach zbliżonych do notowanych w dniu poprzednim. Na wczorajszym zamknięciu wynosiła ona 8,42 proc. wobec 8,41 proc. dzień wcześniej. Na rynku dominowali inwestorzy krajowi, praktycznie niewidoczna była zagranica.
Na przetargu Ministerstwo Finansów zaoferowało papiery o łącznej wartości 3,7 mld zł, w tym obligacje 2-letnie OK0404 o wartości nominalnej 2,5 mld zł oraz obligacje 5-letnie PS1106 za 1,2 mld zł. Zgłoszony przez inwestorów popyt wyniósł 3,96 mld zł, w tym 1,93 mld zł na papiery 5-letnie i tylko 2,03 mld zł na obligacje 2-letnie. Tak niski popyt był wynikiem małego zaangażowania inwestorów zagranicznych. Część banków zachodnich miała poświąteczną przerwę. Ostatecznie ministerstwo sprzedało całą pulę pięciolatek oraz 1,76 mld zł nowych obligacji benchmarkowych OK0404. Średnia rentowność papierów 2-letnich wzrosła do 9,446 proc. wobec 9,347 proc. na marcowym przetargu, natomiast 5-letnich do 9,204 proc. z 9,182 proc. miesiąc wcześniej.
Niskie zainteresowanie obligacjami 2-letnimi jest zrozumiałe, gdyż wygaśnięcie oczekiwań na szybkie i znaczne redukcje stóp procentowych zmniejsza atrakcyjność inwestycji w te papiery. Wciąż potencjał do wzrostu, chociaż już coraz mniejszy, mają według nas obligacje 5- -letnie.