Chaos w PZU pogarsza sytuację PTR

Łukasz Świerżewski
12-03-2001, 00:00

Chaos w PZU pogarsza sytuację PTR

Po słabym dla Polskiego Towarzystwa Reasekuracyjnego 2000 roku wciąż nie wiadomo, jak potoczą się losy spółki. Karuzela w zarządzie PZU, głównego klienta firmy, sprawia, że PTR nie wie, czy w tym roku zostanie podpisana umowa o reasekuracji polis komunikacyjnych.

W 2000 roku o ponad 30 proc. (do 203 mln zł) spadł przypis składki jedynego rodzimego reasekuratora, czyli Polskiego Towarzystwa Reasekuracyjnego. Spółka odnotowała też stratę finansową przekraczającą 3 mln zł. Tymczasem jeszcze w 1999 roku PTR wykazał 500 tys. zł zysku.

— Spadek przypisu spowodowany był głównie nieodnowieniem w 2000 roku umowy z Dae-woo TU. Strata finansowa to skutek mniejszych od planowanych przychodów z lokat, a także wysokich odszkodowań. Ubiegły rok okazał się trudny dla ubezpieczycieli — twierdzi Krzysztof Jarmuszczak, prezes Polskiego Towarzystwa Reasekuracyjnego.

Konieczność wypłaty odszkodowań o 40 proc. większych niż rok temu, przy równoczesnym spadku przypisu składki, spowodowała zmniejszenie wysokości rezerw technicznych i lokat spółki.

Prezes PTR zapewnia jednak, że strata finansowa jest pokrywana z zysków z poprzednich lat, a towarzystwo spełnia wymogi bezpieczeństwa stawiane przez nadzór ubezpieczeniowy. Udział firmy w polskim rynku reasekuracyjnym ocenia on na blisko 10 proc.

Niejasna sytuacja

Według zapewnień Krzysztofa Jarmuszczaka, 2001 rok ma być lepszy. Optymizm prezesa zakłóca jedynie niepewność co do sytuacji w PZU. Największe polskie towarzystwo ubezpieczeń jest zarazem najważniejszym klientem PTR.

— Odnowiliśmy już większość umów z PZU. Nie podpisana pozostaje jednak ta najważniejsza — dotycząca reasekuracji polis komunikacyjnych. Z powodu ciągle zmieniającej się sytuacji w PZU nie wiemy, czy zostanie ona odnowiona. Na wszelki wypadek nie uwzględniliśmy jej w planie finansowym na ten rok. Dopóki jednak sytuacja się nie wyjaśni, przewidywanie przypisu składki przypomina wróżenie z fusów — twierdzi Krzysztof Jarmuszczak.

Droższa reasekuracja

W 2001 roku PTR ma osiągnąć dodatni wynik finansowy. Podpisywane obecnie umowy z towarzystwami są bowiem korzystniejsze dla reasekuratorów od tych sprzed roku.

— Firmy reasukuracyjne mogą stawiać twardsze warunki towarzystwom ubezpieczeniowym. Podpisane umowy zawierają m.in. korzystniejsze dla nas prowizje — twierdzi Krzysztof Jarmuszczak.

Zmiany są spowodowane stratami poniesionymi w poprzednich latach przez reasekuratorów na całym świecie. Spowodowało to wycofanie części kapitału inwestowanego krótkoterminowo w tego typu działalność i zmniejszenie podaży usług reasekuracyjnych. W konsekwencji wzrosły ich ceny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chaos w PZU pogarsza sytuację PTR