Chińczycy przyjdą polską pocztą

opublikowano: 21-06-2016, 22:00

Państwowa spółka szykuje umowę o współpracy ze STO Express, chińskim gigantem kurierskim. Liczy na rozwój transgranicznego e-handlu

Wizyta w Polsce Xi Jinpinga, przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej, otoczonego wianuszkiem przedstawicieli świata biznesu, zaczyna przynosić konkretne rezultaty. Wśród podpisanych w jej trakcie umów jest porozumienie o strategicznej współpracy w skali globalnej między Pocztą Polską a STO Express, chińskim gigantem kurierskim, który chwali się, że dostarcza co szóstą paczkę na rodzimym rynku. Według oficjalnych danych, jego wolumen przekracza 14 mld przesyłek rocznie i rośnie w kilkudziesięcioprocentowym tempie.

We wtorek Wiesław Włodek, wiceprezes Poczty Polskiej, podpisał porozumienie o strategicznej współpracy z Zhang Cun Weiem, szefem dywizji międzynarodowej STO Express. Chińscy kurierzy i polscy listonosze mają teraz szybko ustalić szczegóły wspólnego biznesu.
Zobacz więcej

JEDWABNE POROZUMIENIE:

We wtorek Wiesław Włodek, wiceprezes Poczty Polskiej, podpisał porozumienie o strategicznej współpracy z Zhang Cun Weiem, szefem dywizji międzynarodowej STO Express. Chińscy kurierzy i polscy listonosze mają teraz szybko ustalić szczegóły wspólnego biznesu. ARC

Naturalna droga

— Przekuwamy ideę „Nowego Jedwabnego Szlaku” w konkretne rozwiązania biznesowe. Strategiczna współpraca ze STO Express ma dotyczyć logistyki, magazynowania, konfekcjonowania i dostarczania przesyłek, przede wszystkim na terenie Europy i Azji. Polska, ze względu na dogodne położenie, jest dla chińskich partnerów dobrym przyczółkiem do rozwoju w naszym regionie, a my możemy wykorzystać nasz potencjał logistyczny i współpracę z pocztami z innych krajów, by stać się faktycznym liderem branży, przynajmniejna skalę Europy Środkowej. W obliczu kurczącego się rynku tradycyjnego jest to naturalna droga rozwoju dla Poczty Polskiej — mówi Krzysztof Górski, dyrektor zarządzający pionem strategii i rozwoju w Poczcie Polskiej.

Przedstawiciele państwowego operatora pocztowego, który w tym tygodniu doczekał się nowego prezesa (został nim Przemysław Sypniewski, znany z doradczo-analitycznego Instytutu Pocztowego), na razie nie chcą mówić o konkretnych przychodach, jakie może przynieść współpraca z chińską firmą.

— Chodzi nam o wykorzystanie potencjału transgranicznego e-handlu między Chinami a Europą. Kluczowym elementem będzie budowa marketplace’u dla przedsiębiorców i klientów z obu regionów. My we współpracy ze STO Express i innymi partnerami — a rozmawiamy m.in. ze spółkami kolejowymi, jak PKP — będziemy zajmować się całym łańcuchem dostaw — mówi Łukasz Gołębiowski, dyrektor zarządzający pionem sprzedaży w Poczcie Polskiej.

Kuć żelazo, póki gorące

STO Express zatrudnia w Chinach około 300 tys. ludzi (Poczta Polska niespełna 80 tys. pracowników). Pod koniec ubiegłego roku spółka ogłosiła plan wejścia na giełdę w Shenzen (jeden z trzech chińskich parkietów) w ramach odwrotnego przejęcia, wycenianego na 2,6 mld USD. Krótko potem podobne plany ogłosiły inne chińskie firmy kurierskie, w tym wspierane przez Alibabę YTO Express. Tymczasem STO Express jeszcze przed giełdowym debiutem wychodzi poza Wielki Mur. Zaczął od Japonii, gdzie już w 2014 r. uruchomił hub logistyczny, teraz ma na oku Europę.

— Testy trwały już od jakiegoś czasu i teraz, widząc duże zainteresowanie ze strony chińskiej, postanowiliśmy kuć żelazo, póki gorące. Podpisaliśmy list intencyjny, operacyjne szczegóły przyszłej umowy już są omawiane — mówi Łukasz Gołębiowski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu