Kolejną falę wyprzedaży na europejskich parkietach powstrzymały doniesienia, że z pomocą przeżywającym kłopoty finansowe Włochom przyjdą Chiny
Przedstawiciel rządu w Rzymie przyznał, że toczą się rozmowy z Chinami.
Giulio Tremonti, minister gospodarki i finansów, spotykał się we wrześniu z przedstawicielami chińskich władz. Również ministerstwo spraw zagranicznych w Pekinie potwierdziło po raz kolejny zainteresowanie nabywaniem europejskich aktywów, nie wskazując jednak konkretnie na Włochy.
Kolejka rośnie
W ten sposób Italia dołącza do poszerzającego się grona dłużników, którzy wyciągają rękę po pomoc do Państwa Środka. Od początku kryzysu uczyniły to już Grecja, Portugalia, Hiszpania oraz bank inwestycyjny Morgan Stanley.
Informacje o rozmowach pozytywnie przyjęli mocno poobijani inwestorzy giełdowi (w poniedziałek indeks giełdy we Frankfurcie znalazł się najniżej od ponad dwóch lat). Choć przed południem indeksy giełd Starego Kontynentu przebywały jeszcze pod kreską, to jednak z biegiem czasu odreagowanie nabierało tempa.
— Po raz kolejny chińskie plany pomocy pomagają ustabilizować sytuację w strefie euro — komentował Nicholas Zhu, były ekonomista Banku Światowego.
Tym razem chińska pomoc w mniejszym stopniu będzie koncentrowała się na obejmowaniu włoskich obligacji. Aby łatać ogromną dziurę w finansach państwa, Italia zrealizuje program sprzedaży państwowych aktywów.
Plan wyprzedaży sreber rodowych już przygotowało ministerstwo finansów. Pod młotek pójdą państwowe nieruchomości i miejskie zakłady użyteczności publicznej. Jak oblicza dziennik Il Sole 24 Ore, w sumie rząd planuje zgromadzić z tego źródła 500 mld euro. To równowartość około 20 proc. włoskiego długu publicznego.
Włosi mogą także liczyć na pomoc, jeśli chodzi o kupno ich obligacji. Eksperci jednak przekonują, że nie będzie to przełomem. Dotychczasowe chińskie zakupy obligacji nie pomogły trwale obniżyć premii za ryzyko, jakich żądają inwestorzy.
— W podobnej sytuacji były Hiszpania i Portugalia. Ostatecznie interweniować musiał Europejski Bank Centralny — przypomina Gary Jenkins, strateg firmy brokerskiej Evolution Securities w Londynie.
Czarne chmury
Problem jest prosty. Sam tylko włoski dług publiczny ma wartość zbliżoną do chińskich rezerw walutowych. Dlatego eksperci podkreślają, że zakupy będą umiarkowane. To zła wiadomość dla gospodarki światowej.
— Jeżeli Włochy nie zdołają oprzeć się kryzysowi, mogą pociągnąć za sobą całą Europę, gospodarkę światową, a także Chiny — przestrzega Zhang Yansheng, ekspert chińskiej agencji planowania.
W cieniu kłopotów największej gospodarki Południa Europy znalazła się nawet Grecja. Notowania instrumentów zabezpieczających posiadaczy greckich obligacji przed niewypłacalnością rządu w Atenach wskazują, że rynek ocenia prawdopodobieństwo takiego scenariusza na 95 proc.
— Niekontrolowane bankructwo Grecji miałoby fatalne skutki, bo na pierwszej linii ognia znalazłyby się w takim przypadku Hiszpania, Włochy i cały europejski sektor bankowy — ocenia Suki Mann, strateg francuskiego banku Société Générale.
Azyl za oceanem
To sprawia, że inwestorzy usiłują zabezpieczać swoje portfele przed konsekwencjami zawieruchy. Koszt zabezpieczenia się przed spadkami paneuropejskiego indeksu Euro Stoxx 50 skoczył najwyżej od paniki po upadku banku Lehman Brothers. Fatalnym nastrojom w mniejszym stopniu poddają się inwestorzy zza oceanu. Różnica w kosztach ubezpieczenia przed spadkami jest największa od trzech lat na korzyść akcji amerykańskich.
— Rynek opartych na zmienności instrumentów pochodnych wyraźnie wskazuje, że inwestorzy postrzegają amerykańskie akcje jako bezpieczne schronienie na tle akcji europejskich — oceniał Nelson Saiers, główny zarządzający firmy inwestycyjnej Alphabet Management.
Widać to po rynkowych notowaniach. Od początku roku akcje z indeksu Euro Stoxx 50 potaniały o 29 proc. W tym samym okresie straty na akcjach amerykańskich nie przekroczyły 8 proc. Dzięki temu te ostatnie są wciąż o 70 proc. droższe niż na początku hossy sprzed dwóch i pół roku. Zysk na akcjach europejskich stopniał natomiast do zaledwie 10 proc.