Chiny są na ścieżce do piekła

MD, BLOOMBERG
opublikowano: 2010-04-09 00:00

Na chińskim rynku nieruchomości jest bańka spekulacyjna, która może pęknąć już w tym roku, powiedział James Chanos, szef funduszu hedgingowego Kynikos Associates. Analityk zwiastuje jednak załamanie chińskiego rynku nieruchomości już od kilku miesięcy.

Chanos twierdzi, że chińskie władze podtrzymują bańkę, bo aż 60 proc. PKB kraju generowane jest przez branżę budowlaną. Jego zdaniem, pęknięcie bańki spekulacyjnej nastąpi pod koniec tego roku, lub w przyszłym roku.

"Chiny są na ścieżce do piekła. Nie stać ich na odstawienie heroiny, którą jest wzrost rynku nieruchomości. To jedyna rzecz, jaka powoduje, że tempo wzrostu gospodarczego wciąż rośnie" — komentował Chanos w telewizji PBS i Bloomberga.

Według analityka, zarówno centralne, jak i lokalne władze w Chinach są w grupie najmocniej zadłużonych z powodu inwestycji na rynku nieruchomości. Jego zdaniem, po pęknięciu bańki, długi te zostaną "znacjonalizowane" i obciążą zwykłych Chińczyków. Chanos przewiduje, że rezerwy walutowe Chin będą jedynym aktywem, który będzie można wykorzystać do "posprzątania" systemu bankowego.

Możesz zainteresować się również: