Czy chiński boom nadal będzie nakręcał światową koniunkturę w hutnictwie? Tak, choć sami Chińczycy też przygotowują się do ekspansji.
Polska Unia Dystrybutor w Stali (PUDS) zorganizowała pierwsze stalowe forum poświęcone perspektywom rozwoju produkcji wyrobów płaskich. A te rysują się obiecująco. Dość wspomnieć, że ich produkcja w Europie Wschodniej ma wzrosnąć z 8,2 mln ton do 10,8 mln ton w 2008 r.
Hossę producenci i dystrybutorzy zawdzięczają rozwojowi chińskiej gospodarki. Podczas forum w kuluarach wszyscy mówili jednak o najświeższych danych mówiących o tym, że Chiny już stały się eksporterem netto i rozpoczynają ekspansję na rynki europejskie.
Firmy hutnicze ze starego kontynentu liczą jednak, że nadal będzie wzrastał popyt na wyroby stalowe na rodzimych rynkach — przede wszystkim w motoryzacji, budownictwie i AGD.
— Wspólnie z największymi producentami — takimi jak Arcelot czy US Steel — rozpoczęliśmy kampanię promującą wyroby stalowe. Dzięki temu na przykład Volkswagen sprzedaje swoje samochody pod reklamowym hasłem — dobry, bo ze stali — mówi Tomasz Milas, prezes PUDS
