Chiny, stal i blachy samochodowe

Katarzyna Jaźwińska
29-10-2004, 00:00

Czy chiński boom nadal będzie nakręcał światową koniunkturę w hutnictwie? Tak, choć sami Chińczycy też przygotowują się do ekspansji.

Polska Unia Dystrybutor w Stali (PUDS) zorganizowała pierwsze stalowe forum poświęcone perspektywom rozwoju produkcji wyrobów płaskich. A te rysują się obiecująco. Dość wspomnieć, że ich produkcja w Europie Wschodniej ma wzrosnąć z 8,2 mln ton do 10,8 mln ton w 2008 r.

Hossę producenci i dystrybutorzy zawdzięczają rozwojowi chińskiej gospodarki. Podczas forum w kuluarach wszyscy mówili jednak o najświeższych danych mówiących o tym, że Chiny już stały się eksporterem netto i rozpoczynają ekspansję na rynki europejskie.

Firmy hutnicze ze starego kontynentu liczą jednak, że nadal będzie wzrastał popyt na wyroby stalowe na rodzimych rynkach — przede wszystkim w motoryzacji, budownictwie i AGD.

— Wspólnie z największymi producentami — takimi jak Arcelot czy US Steel — rozpoczęliśmy kampanię promującą wyroby stalowe. Dzięki temu na przykład Volkswagen sprzedaje swoje samochody pod reklamowym hasłem — dobry, bo ze stali — mówi Tomasz Milas, prezes PUDS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Chiny, stal i blachy samochodowe