"Od 2008 r. zadłużenie publiczne i prywatne Chin wzrosło do ponad 200 proc. wartości PKB – to bezprecedensowy poziom dla państwa rozwijającego się. Przeważa jednak consensus, że stanowi ono niewielkie ryzyko dla system finansowego czy dla wzrostu gospodarczego Chin", napisał w artykule dla "The Wall Street Journal".
Za szczególnie niepokojący uważa on wzrost zadłużenia prywatnego, który w przypadku Chin dotyczy również władz lokalnych, a także spółek państwowych.
"W tym przypadku Chiny osiągnęły już alarmowy poziom", ostrzega.
