Chwila oddechu...

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
opublikowano: 2023-04-27 11:55

Czwartek przynosi lekkie osłabienie dolara na szerokim rynku, co można wiązać z poprawą nastrojów w Azji po tym, jak po zamknięciu sesji na Wall Street spółka Meta zaskoczyła lepszymi wynikami finansowymi, co poprawiło nastroje wokół spółek technologicznych i nieco przykryło obawy związane z sektorem bankowym. Wątek First Republic Bank nie został jednak zamknięty i bankowa saga w USA może dalej eskalować po tym, jak wczoraj pojawiły się doniesienia, że decydenci raczej nie są chętni ratować tą instytucję za państwowe pieniądze. Pretekst do "rozkręcania" fali risk-off zatem rynek dostał, zwłaszcza, że kłopoty banków podbijają też scenariusze recesyjne, jeżeli uwzględnimy możliwe ograniczenia w akcji kredytowej.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
fot. Bloomberg

Dzisiaj w gronie najsilniejszych walut jest dolar nowozelandzki, a za nim plasuje się dolar australijski. To waluty wrażliwe na wahania ryzyka i dzisiejsze ich odbicie może być bardziej korekcyjne. Dobrze radzi sobie euro, chociaż zwróćmy uwagę na to, że EUR/USD nie powrócił ponad opór przy 1,1075, który wczoraj był wybity, ale na krótko (1,1095). Kluczowe dane o inflacji w strefie euro zaczną spływać od jutra, a w przyszłym tygodniu mamy posiedzenia Fed i EBC, które będą kluczowe dla zachowania się EUR/USD.

W gronie najsłabszych walut są dzisiaj JPY i CHF, co dobrze wpisuje się w wahania risk-on/risk-off, a na szerokim rynku najmocniej traci turecka lira, co ma związek z dzisiejszym posiedzeniem Banku Turcji - decyzja o godz. 13:00. W kalendarzu publikacji kluczowe będą natomiast dane o PKB z USA za I kwartał (według wstępnych szacunków gospodarka rosła w I kwartale w tempie 2 proc. w ujęciu zanualizowanym) - poznamy je o godz. 14:30 i najpewniej nasilą one dyskusję o perspektywach na kolejne okresy, w tym dyskusję o soft/hard landingu. O godz. 14:30 tradycyjnie też poznamy dane o cotygodniowym bezrobociu, a o godz. 17:00 uwagę przykuje regionalny indeks Kansas Fed za kwiecień.

EUR/USD - powrócimy ponad poziom 1,1075?

Wczoraj para EUR/USD wybiła poziom oporu przy 1,1075, ale nie na długo. Rynek zawrócił w dół na fali obaw dotyczących zachowania się Wall Street w kontekście problemów banku FRC - pojawiły się doniesienia, że decydenci nie są nazbyt chętni do udzielenia mu konkretnego wsparcia. Dzisiaj rano kontrakty na indeksy z Wall Street nieco odbijają dzięki lepszym wynikom Meta, które poprawiły sentyment wokół Nasdaq, ale notowania EUR/USD nie zdołały podejść pod 1,1075. Czy poziom ten zostanie ponownie wybity?

W kalendarzu po południu mamy dane z USA dotyczące PKB za I kwartał o godz. 14:30, które mogą przywołać dyskusję o perspektywach dla amerykańskiej gospodarki i kontekst polityki Fed w kolejnych miesiącach. Rynek wycenia całą serię obniżek stóp począwszy od września b.r., co teoretycznie mogłoby prowadzić do dalszego osłabienia dolara. Ale jest też druga strona w postaci tego, co może robić Europejski Bank Centralny. Oczekiwania, co do łącznego ruchu o 75 punktów baz. w tym roku na stopach, mogą zostać przeskalowane w dół, gdyby kwietniowa inflacja była niższa od prognoz. Pierwsze dane (Francja, Hiszpania, Niemcy) spłyną już jutro, a zbiorczą figurę poznamy we wtorek 2 maja.

Niższa inflacja w strefie euro może dać impuls do cofnięcia się EUR/USD nawet poniżej wsparcia przy 1,0972, które było testowane dwa dni temu. Prawdopodobieństwo dla tego scenariusza wzrośnie, jeżeli dzisiaj nie zamkniemy się powyżej 1,1075.