Chwilówki z Afryki startują po cichu

opublikowano: 13-02-2015, 00:00

Getbucks uważa Polskę za jeden z priorytetowych rynków. Nie będzie mu łatwo, bo pożyczki ma drogie.

Chyba w żadnym sektorze gospodarki w Polsce nie ma tylu inwestorów ze wszystkich stron świata jak w branży pożyczek krótkoterminowych. Pieniądze na krótki termin i wysoki procent pożyczają Łotysze (Vivus), Niemcy (Kredito), Finowie (Ferratum), Brytyjczycy (Hapi pożyczki oraz Wonga), Amerykanie (Optima), od niedawna działalność w Polsce rozkręcają Koreańczycy z APRO Finance, którzy prowadzą biznes pod marką Rush & Cash.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

W tej wieży Babel pojawił się ostatnio kolejny lokator — Getbucks Group rodem z Afryki — choć podobnie jak w przypadku większości wymienionych firm trudno dokładnie określić pochodzenie kapitału. Już jesienią ubiegłego roku pisaliśmy na łamach „PB”, że jeden z największych pożyczkodawców w RPA interesuje się Polską. Zarejestrował polską domenę internetową i szukał chętnych do prowadzenia biznesu. Potem zrobiło się o nim cicho.

Priorytetowy rynek

Jak się okazało, Getbucks (który zmienił adres i jest obecnie zarejestrowany na Mauritiusie) po cichu właśnie zaczyna działalność pożyczkową na naszym rynku. Od niedawna działa polskojęzyczny serwis internetowy — mocno jeszcze niedoskonały, bez numeru telefonu czy adresu e-mail do kontaktu. Jedyny kanał dostępu to czat, obsługiwany przez „Wiolettę”. Pomimo tej prowizorki wygląda na to, że Afrykanie są zdeterminowani, żeby wejść na polski rynek.

„Zidentyfikowaliśmy cztery kraje jako rynki o najwyższym priorytecie, jeśli chodzi o ekspansję zagraniczną: Ghanę, Namibię, Zambię i Polskę” — czytamy w raporcie GetBucks Group za 2014 r. Z dostępnych informacji o inwestorze wynika, że choć prowadzi działalność w sześciu krajach (Kenii, Botswanie, Zimbabwe, Malawi, RPA i Hiszpanii), to trudno uznać go za wielkiego gracza.

Zatrudnia 176 osób i 300 agentów. Miesięcznie sprzedaje pożyczki o wartości 5 mln USD. Działa od 2011 r., a zarabiać zaczął dopiero w czerwcu ubiegłego roku. Zysk w 2014 r. wyniósł 3 mln USD, wobec 1,4 mln USD straty rok wcześniej.

— 5 mln USD obrotów to nie jest bardzo duży wolumen. W Polsce działają firmy, które więcej pożyczek sprzedają w ciągutygodnia — mówi przedstawiciel branży pożyczkowej, zastrzegając sobie anonimowość. Właścicielami biznesu są trzy fundusze inwestycyjne zarejestrowane na Samoa i Mauritiusie, kontrolowane przez kilka osób fizycznych. O potencjale biznesu może jednak świadczyć fakt, że 25 stycznia dołączył do nich fundusz TLG Capital, założony przez Zaina Latifa, cudowne dziecko londyńskiego City.

To menedżer, który w wieku 19 lat ukończył studia, a cztery lata później został dyrektorem wykonawczym ds. rynków wschodzących w Goldman Sachsie. W 2009 r. założył fundusz skoncentrowany na inwestycjach w krajach Afryki Subsaharyjskiej. TLG Capital wyłożył na Getbucks 25 mln USD.

Dla dobrze zarabiających

Po transakcji Zain Latif mówił lokalnym mediom, że interesuje go region subsaharyjski, gdzie notowany jest najniższy na świecie wskaźnik nasycenia usługami bankowymi i wynosi według Banku Rozwoju Afryki 16,6 proc. w porównaniu z 63,7 proc. w krajach rozwiniętych. W Polsce, jak pokazują dane Banku Światowego, rachunek bankowy ma 70 proc. dorosłych obywateli, zatem poziom ubankowienia jest znacznie wyższy. Jednak odsetek osób, które nie mają bądź ze względu na złą historię kredytową nie mogą mieć kontaktu z bankiem, jest niemały.

Patrząc jednak na model biznesowy Afrykanów, wydaje się, że o sukces nie będzie im łatwo. Getbucks, jak wynika z informacji na stronie internetowej, pożycza od 200 zł na tydzień do 2,5 tys. zł maksymalnie na 35 dni. Przy takiej sumie pożyczki dłużnik musi oddać po miesiącu z hakiem 3433,33 zł. Jak na chwilówki, to jeden z najdłuższych okresów pożyczania, ale też jedna z najwyższych cen na rynku. Pożyczkom Getbucksa daleko do określenia „szybkie pożyczki”, ponieważ proces wypełniania wniosku jest bardzo rozbudowany.

O chwilówkę może wnioskować tylko osoba o regularnych dochodach, najlepiej z tytułu wynagrodzenia. Składając wniosek, musi podać szczegółowe dane teleadresowe, pesel, numery dowodu osobistego i telefonu, adres miejsca pracy, wysokość wpływów na konto. Robot Getbucks loguje się do rachunku klienta i sprawdza poprawność tych informacji. W przypadku pozytywnej decyzji Getbucks udzieli pożyczki w wysokości nie większej niż 25 proc. miesięcznego wynagrodzenia. Jak na standardy chwilówek próg podniesiony jest bardzo wysoko, bo na wzięcie 2,5 tys. pożyczki trzeba mieć zarobki rzędu 10 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu