Licząca 38 mln obywateli Polska jest dla inwestorów wciąż atrakcyjnym rynkiem konsumenckim, zwłaszcza w branży FMCG. Dlatego za graniczne firmy, które chcą wejść na polski rynek, szukają osób do poprowadzenia ich start-upów — country sales managerów, będących przedstawicielami i rzecznikami interesów oddziału w Polsce.

Czy warto podjąć się takiej pracy?
— Po pierwsze: taka praca pozwala się wczuć w sytuację rozwijania własnego biznesu od podstaw. Wysiłek włożony w każdą czynność jest dużo większy, ale jeśli już coś się uda, to satysfakcja jest ogromna. Po drugie: inaczej wyglądają relacje z klientami, gdyż zazwyczaj firma zaczynająca działanie nie jest rozpoznawalna. Po trzecie: można sprawdzić różne strategie rozwoju — wylicza Łukasz Wesołowski, international key account manager, który podjął pracę przy projekcie start-up międzynarodowej firmy FMCG w Polsce.
O dużej satysfakcji mówi też Jerzy Skrzecz, country manager United Confectionary Manufacturers Ltd., który odpowiadał również za start-up międzynarodowego producenta mrożonych owoców morza.
— Ekscytujące jest to, że po miesiącach trudnych i żmudnych działań widzi się „swoje” produkty na półkach sklepowych. A potem są na tyle rozpoznawalne, że ludzie sięgają po nie na co dzień. Jednak najprzyjemniejsza jest świadomość, że zaistnienie produktów na rynku to zasługa moich koncepcji i działań — przekonuje Jerzy Skrzecz.
Praca nie dla każdego
Dla inwestorów najatrakcyjniejsi kandydaci na country managerów to doświadczeni menedżerowie sprzedaży z bogatym doświadczeniem w międzynarodowych firmach FMCG.
Jakie zarobki? Więcej pracy takie menedżera w archiwum PB>>