Ciszej jadą, dalej dojadą

  • Michał Błasiński
21-01-2013, 00:00

Małe spółki rosną zwykle bez większego rozgłosu. Prezentujemy sześć, które powinny utrzymać silny trend wzrostowy.

Podążanie za trendem to z perspektywy inwestora indywidualnego jedna z najbezpieczniejszych strategii inwestycyjnych. Jej atuty to prostota założeń i łatwość realizacji. Wszystko sprowadza się do wyselekcjonowania akcji, których cena jest w wyraźnym trendzie. Okazji warto poszukać wśród mniejszych spółek, których notowania systematycznie rosną bez większego rozgłosu i fundamentalnego impulsu. Dynamiczny rajd na północ na GPW rozpoczął się w połowie zeszłego roku — w tym czasie WIG zyskał 28 proc.

Jednak wśród spółek z szerokiego rynku są maratończycy, którzy są w hossie znacznie dłużej. Papiery EMC Instytutu Medycznego drożeją od kilkunastu miesięcy. Spółka pokazuje niezłe wyniki — narastająco po 9 miesiącach 2012 r. przychody skoczyły o 10 proc. r/r, do 119 mln zł, natomiast zysk netto wzrósł prawie 7-krotnie, do 2,1 mln zł. Wrocławska firma jest właścicielem 8 szpitali i 16 przychodni. Piotr Gerber, prezes EMC, głośno mówi o tym, że rozgląda się za inwestorem.

Co prawda w grudniu fiaskiem zakończyły się negocjacje z funduszem private equity EQT, ale na rynku rozpoczęły się ruchy konsolidacyjne i zmiana właściciela EMC to zapewne tylko kwestia czasu. Drugim giełdowym maratończykiem jest Impel, firma świadczy usługi outsourcingowe. Papiery drożeją od początku zeszłego roku. Maciej Kabat z AmerBrokers uważa, że w 2013 r. spółka odczuje presję spowodowaną wzrostem płacy minimalnej oraz składki rentowej. Mimo to będzie w stanie zdecydowanie poprawić wyniki. Grzegorz Dzik, prezes Impela, spodziewa się 10-procentowego wzrostu przychodów oraz obiecuje dywidendę na poziomie 1,5-2 zł na akcję (stopa dywidendy 4,7-6,3 proc.).

W kierunku szczytów

Ciekawym uzupełnieniem portfela akcyjnego mogą być papiery, które zbliżają się do historycznych szczytów. Przykłady to Krakchemia i Avia Solutions. Pierwsza firma to jeden z największych dystrybutorów granulatów i tworzyw sztucznych w Polsce. Kurs rozpoczął rajd w listopadzie, cena oscyluje w okolicach 7 zł. Do niedawna mówiło się o sprzedaży pakietu akcji Krakchemii przez głównego udziałowca, czyli Almę Market. Jednak Jerzy Mazgaj, prezes Almy, powiedział, że na razie nie ma zamiaru pozbywać się ich poniżej 10 zł za papier. Zasugerował ponadto, że wyniki finansowe Krakchemii w 2012 r. mogą być rekordowe. Dobre rezultaty to także znak rozpoznawczy Avii Solutions. Zdaniem Zbigniewa Porczyka z DM BZ WBK, rok 2012 był dla spółki bardzo dobry, ale 2013 r. będzie jeszcze lepszy. Od połowy sierpnia zeszłego roku papiery zdrożały o ponad 140 proc. i są w czołówce indeksu WIG-Plus.

Zbigniew Porczyk jest przekonamy, że wkrótce cena akcji ustanowi nowe maksima. Dlatego 10 stycznia zaktualizował rekomendację — cenę docelową podniósł z 64 do 85 zł i podtrzymał zalecenie „kupuj”. Analityk podkreśla, że Avia jest wyceniana z dyskontem do porównywalnych podmiotów.

Już po spadkach

Farmacol i Ergis-Eurofilms to dwie rozpędzone lokomotywy. Ich akcje dynamicznie odbił po wcześniejszej przecenie i w pół roku urosły o — odpowiednio — 50 i prawie 120 proc. Pierwsza z firm sprzedaje artykuły farmaceutyczne, druga specjalizuje się w przetwórstwie tworzyw sztucznych i produkcji wyrobów z PCV i PE. Sylwia Jaśkiewicz z DM IDM SA chwali Farmacol za trwający proces restrukturyzacji.

— Owocuje on już poprawą wyników. Silną stroną spółki jest też brak zadłużenia. Na koniec III kwartału 2012 r. posiadała ponad 240 mln zł gotówki netto. Niestety, pomimo zasobnej kasy Faramcol nie dzieli się zyskiem z akcjonariuszami — komentuje Sylwia Jaśkiewicz.

Ergis to przykład spółki kiedyś zapomnianej, która nagle wróciła do łask. Zdaniem Macieja Kabata z AmerBrokers, spółka wciąż ma duży potencjał poprawy wyników i dalszego wzrostu kursu akcji.

— Ergis jest w Europie czołowym producentem różnego rodzaju folii, a ceny surowców wykorzystywanych przez spółkę w produkcji są pochodną cen ropy naftowej.

Dlatego stabilizacja cen ropy, która teraz ma miejsce, wpływa na poprawę rentowności. Dodatkowe argumenty przemawiające za wzrostem kursu akcji Ergisu to wciąż bardzo niska wycena oraz zrealizowany za około 50 mln zł program inwestycyjny, który powinien pozytywnie przełożyć się na wyniki już w tym roku — wylicza Maciej Kabat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ciszej jadą, dalej dojadą