Stawka 19-proc. budzi kontrowersje. Jednak by ocenić obciążenia podatkowe, nie wystarczy porównać stawki.
W ostatnim czasie toczyła się w Polsce dyskusja, czy kraje tzw. starej Unii mogą żądać od nas podwyższenia stawki CIT. Szczęśliwie głosy te pozostały bez wpływu na nowelizację ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (u.p.d.o.p.) z 18 listopada 2004 r.
Trybunał broni
W UE podatki dochodowe należą co do zasady do kompetencji państw członkowskich. Jednak nie można pomijać i tu dorobku wspólnoty. W szczególności szefowie rządów Niemiec i Francji wzywali do ujednolicenia stawek. Odnosiło się to głównie do nowych państw członkowskich. Właśnie bowiem w tych krajach stawki są znacząco niższe niż w starej UE. Wyjątkiem jest Irlandia (12,5 proc.). Była ona zresztą również przedmiotem krytyki państw członkowskich.
Warto jednak zwrócić uwagę, że trybunał odniósł się pośrednio do stosowania „konkurencyjnej stawki” w podatku dochodowym. W jednym z orzeczeń (Eurowings Luft- verkehrs, C-294/97) uznał, że korzyść podatkowa wynikająca ze świadczenia usług z kraju stosującego niższą stawkę nie może być podstawą do nałożenia mniej korzystnego opodatkowania w państwie odbiorcy usług. Wynika z tego, że stosowanie niskiej stawki nie jest przejawem nieuczciwej konkurencji między państwami. Należy podkreślić, że zgodnie z orzecznictwem trybunału niewłaściwe byłoby nieuzasadnione różnicowanie pozycji podmiotów krajowych i zagranicznych mających siedzibę we wspólnocie (np. poprzez odmienne stawki podatkowe).
Uwaga na podstawę
Przy obliczaniu rzeczywistego ciężaru podatkowego należy brać pod uwagę nie tylko stawkę, ale także (a nawet przede wszystkim) zasady obliczania podstawy opodatkowania. Ponadto polska ustawa przewiduje wąską definicję kosztów podatkowych (są nimi koszty poniesione w celu uzyskania przychodu). Inne ustawodawstwa europejskie często przewidują szeroką definicję, obejmującą wszystkie koszty związane z działalnością przedsiębiorstwa.
Komentarz
Coroczne zmiany
Zmiany w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych, które wejdą w życie 1 stycznia 2004, nie należą do rewolucyjnych. Można mówić o „lokalnym”, corocznym porządkowaniu przepisów i dostosowaniu do wymogów UE. „Lokalne porządki” to głównie uściślenia, przedłużenie funkcjonowania niektórych zwolnień przedmiotowych i niełatwa próba zsynchronizowania przepisów CIT z nową ustawą o VAT.
Zmiany i dostosowanie do wymogów UE należy ocenić pozytywnie, choć nie obyło się bez potknięć.
Piotr Żarski, partner, szef Zespołu CIT Deloitte