CL chce przejmować oraz zwiększyć zysk

Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-01-22 00:00

Mimo trudności na rynku IT Computerland, giełdowy integrator informatyczny, zapowiada akwizycje, poszerzenie portfela zamówień oraz znaczący wzrost obrotów i zysku w 2002 r. Wczoraj spółka kupiła udziały w CIE, wchodząc w segment rozwiązań dla sektora energetycznego. Integrator zrezygnuje natomiast z inwestycji internetowych lub mocno ograniczy na nie nakłady.

Computerland, warszawski integrator informatyczny, też chce uczestniczyć w konsolidacji branży IT. Wczoraj spółka, która ostatnio nie była zbyt aktywna w tej dziedzinie, ogłosiła zakup udziałów w Centrum Informatyki Energetyki, specjalizującym się w oprogramowaniu dedykowanym oraz energetycznych systemach billingowych.

— To pierwsza nasza inwestycja w tym roku, ale nie ostatnia. Interesują nas firmy specjalistyczne, których rozwiązania poszerzą naszą ofertę — zapowiada Sławomir Chłoń, prezes zarządzający Computerlandu.

Integratora szczególnie interesują spółki działające w sektorach: telekomunikacyjnym, bankowo-finansowym, przemysłowym. Prezes nie podaje jednak, jaką kwotę wyda na ruchy konsolidacyjne i kiedy można spodziewać się przejęć.

Mimo bardzo trudnego dla całej branży IT 2001 r. i przewidywań analityków o podobnie ciężkim 2002 r., prezes CL jest dobrej myśli.

— W 2002 r. branża IT powinna osiągnąć podobne wyniki jak w ubiegłym. Nasz portfel zamówień jest największy w całej historii, co pozwala powiedzieć, że osiągniemy większe przychody i zysk, szczególnie na poziomie operacyjnym — ocenia Sławomir Chłoń.

CL ma już zakontraktowane umowy na 250 mln zł. Spółka zapowiadała, że zysk operacyjny w ciągu najbliższych trzech lat będzie rósł średniorocznie o 25 proc. Według prezesa, te plany udaje się realizować.

— Mogę powiedzieć tylko tyle, że czwarty kwartał 2001 r. był dla CL tradycyjnie najlepszy w całym roku i mam nadzieję, że wynik CL nie zawiedzie akcjonariuszy — mówi prezes CL.

Wczoraj nastąpiła w zarządzie spółki zmiana kompetencyjna — w bieżącym zarządzaniu Sławomira Chłonia zastąpi Michał Danielewski, który będzie dyrektorem generalnym i zastępcą prezesa CL.

— Będę starał się zapewnić spółce większe przychody na przyszłość i dlatego zajmę się klientami strategicznymi, przygotowaniem ofert dla największych firm i rywalizacją w poważnych przetargach — mówi Sławomir Chłoń.

Mimo oczekiwanego spadku zamówień ze sfery budżetowej i nakładów firm na IT realizacje systemów muszą wkrótce się rozpocząć.

— Projekty informatyczne w zakresie rolnictwa, nieruchomości, ceł, sądownictwa czy policji, związane z wejściem Polski do UE, nie mogą być wiecznie odkładane. Modernizować i zamawiać nowe systemy muszą banki, firmy telekomunikacyjne oraz przedsiębiorstwa przemysłowe — uważa prezes CL.

Zastój w gospodarce powoduje, że brakuje dużych przetargów, ale — zdaniem Sławomira Chłonia — firmy informatyczne muszą dostosować się do takiej sytuacji i wystąpić z ofertą zastępczą, np. proponować outsourcing czy tańszą modernizację systemów zamiast wymiany.

Zmienia się też strategia CL w dziedzinie Internetu. Nakłady na spółki sieciowe (np. stalportal, clinika, CHI) zostaną mocno ograniczone, a spółki mogą zostać sprzedane.

— Koncentrujemy się na usługach, dostarczaniu rozwiązań internetowych, budowaniu systemów e-commerce dla klientów i portali korporacyjnych. Planujemy dostosować działalność spółek internetowych do wielkości rynku. Nie wykluczamy też ich sprzedaży — zapowiada Sławomir Chłoń.

CL zrezygnował też z oferowania oprogramowania w systemie ASP.

— Bardzo dobrze sprzedają się usługi centrum web hostingu, na które wydaliśmy niecałe 10 mln zł, a które powinno stać się rentowne już w połowie tego roku — zapowiada prezes CL.