Co 50. adresat klika w oferty

Kamil Kosiński
opublikowano: 2009-09-30 00:00

Wysyłasz reklamy pocztą elektroniczną? Trzech czwartych nikt nie czyta, a w linki reszty kliknie najwyżej 8 proc. z tych, którzy je otworzyli.

Z analizy Sar wynika, że adresaci wyrzucają bez czytania aż 70 proc. e-maili reklamowych, a kolejne kilka procent odrzucają ich serwery.

Wysyłasz reklamy pocztą elektroniczną? Trzech czwartych nikt nie czyta, a w linki reszty kliknie najwyżej 8 proc. z tych, którzy je otworzyli.

Zajmująca się e-mail marketingiem firma Sare zbadała odbiór takiej formy reklamy. Analizę przeprowadzono na losowo wybranych 200 klientach. W przypadku każdej firmy uwzględniono 100 akcji wysyłki reklam. Warunkiem uwzględnienia e-mailingu w statystykach było wysłanie poczty do co najmniej 50 tys. odbiorców utrzymujących skrzynkę w danej domenie. W sumie przeanalizowano więc wysyłkę ponad 63 mln wiadomości.

Wyrzucają bez czytania

Z analizy Sare wynika, że aż 70 proc. e-maili reklamowych adresaci wyrzucają bez czytania, a kolejne kilka procent odrzucają ich serwery. Może to wynikać zarówno z ustawień antyspamowych firm, które administrują pocztą, jak i z podawania z myślą o przesyłaniu reklam adresów, z których internauci korzystają sporadycznie.

Najmniejsza liczba zwrotów e-maili reklamowych dotyczy serwerów pro.onet.pl, wp.eu i gmail.com. Natomiast największa liczba zwrotów — poczty tenbit.pl, neostrada.pl i onet.pl.

— W przypadku największych portali darmowe skrzynki przez nie dostarczane są zdecydowanie mniej skuteczne w prowadzeniu kampanii e-mail marketingowych niż wersje płatne. Użytkownicy chcą otrzymywać na swoje płatne skrzynki tylko informacje, na których im zależy. Do subskrypcji mniej istotnych wiadomości, udziału w grach i konkursach wymagających podania adresu e-mail, wybierają inne, zwykle darmowe konta — komentuje Natalia Paczóska z Sare.

Efektywne Google

Biorąc pod uwagę wskaźnik CTR (kliknięcia w reklamę w stosunku do ogółu otworzonych e-maili reklamowych) najskuteczniejszymi przesyłkami są te, które trafiają na pocztę gmail. com. Prawie 8 proc. jej użytkowników, którzy otworzyli e-mail reklamowy, klika w przesłane reklamy. To jakieś 1,5 proc. ogółu reklam wysłanych na adresy w Gmailu.

— To bardzo dobry wynik. Standardowa kampania banerowa na stronie WWW ma wskaźnik kliknięć na poziomie 0,5-1 proc. Myślę, że poczta Google ma tak wysoki CTR, bo operator sam nie wysyła użytkownikom reklam. Jeśli więc sami podają adres Gmail tam, gdzie może być wykorzystany w celach marketingowych, robią to, gdyż rzeczywiście są zainteresowani potencjalnymi reklamami. I gdy je dostaną, to zapoznają się z ich treścią — komentuje Krzysztof Dębowski, dyrektor zarządzający i członek zarządu Sare.

Pod względem wskaźnika CTR następne po Gmailu są adresy w domenach wp. eu i ex aequo buziaczek.pl i chello.pl.

Inaczej jest ze wskaźnikiem Open-Rate (OR), czyli udziału otwartych e-maili reklamowych w stosunku do ogółu wysłanych. Tu na pierwszym miejscu jest poczta chello.pl, następnie wp.eu, a stawkę na podium zamyka interia.eu. Ale należy pamiętać, że wskaźnik OR w największym stopniu bazuje na zliczaniu pobranych z serwera grafik, przez co może być niedowartościowany.