Co dalej z tym funtem?

  • Marek Rogalski
opublikowano: 24-09-2019, 22:00

W ciągu półtora miesiąca notowania funta względem złotego wzrosły o ponad 35 groszy.

We wtorek do osiągnięcia psychologicznego pułapu 5 zł brakowało niecałe trzy grosze. W zwyżce nie przeszkodziła nawet decyzja Sądu Najwyższego Zjednoczonego Królestwa o nielegalności działań podjętych przez premiera Borisa Johnsona wobec parlamentu. Sędziowie stwierdzili, że posłowie powinni wrócić do pracy, chociaż nie określili, jak miałoby do tego dojść. Opozycja zaczęła już grzmieć, że w takiej sytuacji premier powinien podać się do dymisji, co jednak on sam odrzucił. Dał też do zrozumienia, że nadal będzie robił swoje, aby doprowadzić do uporządkowanego brexitu z końcem października, który będzie uwzględniał nowe rozwiązania w temacie granicy z Irlandią.

Zresztą to nadzieje z tym związane wspierały zwyżki funta w ostatnich tygodniach. Po tym jak Izba Gmin przyjęła (przy wsparciu dezerterów z rządzącej Partii Konserwatywnej) uchwałę wymuszającą na rządzie uniknięcie scenariusza bezumownegobrexitu, stało się jasne, że jedyną szansą dla Borisa Johnsona na zachowanie politycznej pozycji będzie doprowadzenie do nowego porozumienia z UE. Kalkulacje szefa rządu mogą być właściwe, gdyż unijni politycy chętnie zamknęliby ten temat, chociaż oficjalnie tego nie powiedzą. Co dalej? W tym tygodniu Boris Johnson ma spotkania z europejskimi politykami, które mogą mu pomóc rozeznać sytuację. Jest wprawdzie mało prawdopodobne, aby alternatywne rozwiązania udało się przedstawić już podczas październikowego szczytu UE, ale za to możemy uzyskać bardziej klarowną mapę drogową…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu