Co menedżer musi wiedzieć

Anna Bryńska
opublikowano: 2005-04-12 00:00

Zanim menedżer rozpocznie zarządzanie za granicą, powinien podjąć kilka strategicznych decyzji co do własnej sytuacji podatkowej.

Od końca lat 80. napływali do Polski cudzoziemcy, mający zarządzać przedsiębiorstwami w imieniu ich zagranicznych udziałowców. Dziś trend ten uległ zmianie — wielu zdolnych polskich menedżerów wyjeżdża za granicę, aby zarządzać biznesem swoich zagranicznych lub polskich pracodawców. Przed takim wyjazdem warto rozważyć implikacje podatkowe. Praktyka wskazuje, że jest to jeden z istotniejszych czynników, pomocny chociażby w wyborze kraju wykonywania pracy.

Z własnej inicjatywy

Zacznijmy od sytuacji, kiedy specjalista decyduje się na samodzielny wyjazd, tzn. zawiera kontrakt bezpośrednio za granicą. Przede wszystkim powinien postanowić, jak długo będzie trwał wyjazd. To bardzo istotne, ponieważ jeśli menedżer wyjeżdża z kraju na długo, może zaistnieć sytuacja zmiany tzw. rezydencji podatkowej. Podatnik jest rezydentem podatkowym państwa, w którym przebywa z zamiarem stałego pobytu. Chodzi tu więc o miejsce, które stanowi tzw. centrum życiowe danej osoby. Jeśli menedżer wyjeżdża na wiele lat ze swoją rodziną, a jego centrum rodzinne i biznesowe przenosi się za granicę, wtedy może on być traktowany jako rezydent podatkowy kraju pobytu.

Trudno podać jedną uniwersalną wskazówkę w tym zakresie dla wszystkich menedżerów, bowiem rezydencję podatkową bada się dla każdej sprawy indywidualnie. Jeśli menedżer stanie się rezydentem np. Wielkiej Brytanii (co może potwierdzić, legitymując się specjalnym zaświadczeniem od fiskusa brytyjskiego, zwanym certyfikatem rezydencji podatkowej) i nie będzie uzyskiwał w Polsce żadnych dochodów, to polskie organy podatkowe nie będą miały w stosunku do niego żadnych roszczeń podatkowych.

Natomiast gdy menedżer ma zamiar pozostać polskim rezydentem podatkowym, to musi pamiętać o kwestiach następujących. Przede wszystkim należy ustalić, czy z danym państwem, do którego wyjeżdża, Polska zawarła umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Umowy te określają bowiem metody unikania podwójnego opodatkowania określonych dochodów, po to aby te same dochody nie były dwa razy opodatkowane za granicą i w Polsce. Jeżeli zgodnie z daną umową, obowiązująca jest tzw. metoda wyłączenia (np. umowa z Irlandią), a polski menedżer nie uzyskał w kraju żadnych dochodów, to nie będzie on musiał składać w Polsce rocznego zeznania podatkowego. Natomiast gdy obowiązująca jest metoda tzw. odliczenia (np. umowa z Wielką Brytanią), wówczas należy złożyć zeznanie w Polsce, w odpowiedni sposób obliczyć podatek, odliczając podatek zapłacony w kraju, w którym menedżer pracuje.

Oddelegowanie przez firmę

Jeśli menedżer zostanie oddelegowany za granicę przez firmę macierzystą, jego sytuacja i firmy wysyłającej będzie różna, m.in. ze względu na różne okresy oddelegowania czy też charakter umów zawartych z polską firmą. Warto jednak prześledzić choćby kilka wybranych aspektów dotyczących takich wyjazdów. Jeżeli umowa menedżerska ma charakter umowy o pracę, to implikacje wyjazdu menedżera należy rozpatrywać w kategoriach wyjazdu pracownika. Stąd możemy mieć do czynienia albo z podróżą służbową menedżera, tj. wykonywaniem obowiązków poza stałym miejscem pracy (zwykle są to krótsze wyjazdy — do kilku miesięcy), albo zmianą miejsca jego pracy.

W pierwszym przypadku, z tytułu delegacji służbowej menedżerowi przysługują: diety, zwrot kosztów przejazdów, noclegów oraz innych uzasadnionych wydatków. Co do zasady, wszelkie podróże służbowe odbywane są w celu uzyskania przez pracodawcę przychodów. Pracownicy wysyłani są często za granicę w ramach umowy o świadczenie usług, zawartej pomiędzy ich pracodawcą a firmą zagraniczną. Wynagrodzenie z tytułu takiej umowy stanowi przychód podatkowy dla pracodawcy, a wydatki związane z realizacją umowy, w tym wydatki z tytułu podróży służbowych pracowników i ich wynagrodzenia stanowią koszty uzyskania przychodów. Diety (w ramach limitów), wydatki na noclegi czy przejazdy otrzymane przez menedżera będą zwolnione z podatku dochodowego.

W przypadku gdy wyjazd menedżera wiąże się ze zmianą jego stałego miejsca pracy (długi wyjazd), wtedy nie przebywa on w podróży służbowej w rozumieniu kodeksu pracy. Stąd firma polska nie musi wypłacać mu diet ani innych świadczeń. Jeśli są one mimo to wypłacane, to opodatkowaniu u menedżera nie podlega jedynie 30 diet rocznie. W interesie delegowanego leży też sprawdzenie, czy pracodawca ustalił kwestie zwrotu wydatków z zagranicznym odbiorcą usług menedżerskich.

Do rozliczenia rocznego podatku oddelegowanego menedżera znajdą zastosowanie zasady dotyczące menedżerów samodzielnie organizujących swoje wyjazdy.

Anna Bryńska, radca prawny, doradca podatkowy w kancelarii Lovells

Możesz zainteresować się również: