Co za dużo, to niezdrowo

opublikowano: 18-09-2013, 00:00

Usługi integracyjne: Mało co tak utrudnia działalność biznesową jak niespójny system IT

Wykop, jeden z najpopularniejszych serwisów społecznościowych w Polsce, na początku działał na serwerze wirtualnym w Stanach Zjednoczonych. Tyle że miał wówczas około 2 tys. zarejestrowanych użytkowników i więcej już nie był w stanie obsłużyć. Dlatego w 2007 r. rozpoczął trwającą do dziś współpracę z centrum danych Beyond.pl. Rezultat to zmniejszenie rzeczywistych rozmiarów infrastruktury portalu do sześciu tzw. dedykowanych serwerów i wzrost liczby użytkowników do 7,5 miliona.

— Skupiliśmy się na usprawnieniu wykorzystywanych przez klienta zasobów. Dla Wykopu oznaczało to oszczędności przy pełnej stabilności infrastruktury — informuje Krzysztof Urbański, dyrektor ds. nowych biznesów Beyond.pl. Wykop postawił na kompleksową teleinformatykę, czyli taką, która — po pierwsze — łączy niezbędne usługi i produkty, a — po drugie — jest wdrażana i utrzymywana przez jednego dostawcę (lub ich grupę). Takie podejście nie jest normą. Wiele przedsiębiorstw korzysta z narzędzi pochodzących od różnych producentów i integratorów. Niekompatybilne rozwiązania, zarówno software’owe, jak i hardwere’owe, ma 21 proc. firm z regionu EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka). A 56 proc. uważa, że wpływa to negatywnie na współpracę i komunikację — wynika z tegorocznych badań Oracle’a.

Inwestycje pod kontrolą

Maciej Nuckowski, dyrektor działu usług w Xerox Polska, jest jednak optymistą. Jak twierdzi, usługi integracyjne (systems integration — SI) to przyszłość IT dla biznesu. Także tego, który nie wymaga aż tak zaawansowanych rozwiązań technologicznych jak serwis Wykop.

— Klienci szukają partnerów, którzy kompleksowo wyposażą ich biura w sprzęt i oprogramowanie, a także zapewnią odpowiednie usługi z zakresu ITO (information technology outsourcing). Taka kooperacja przynosi użytkownikowi wiele korzyści. Zmiany są wprowadzane szybciej niż przy użyciu własnych zasobów, a klienci otrzymują dostęp do wiedzy i narzędzi bez ponoszenia wydatków na kadry i infrastrukturę — zachwala dyrektor Nuckowski. Profesjonalna integracja aplikacji i urządzeń zapobiega niekontrolowanemu ich przyrostowi.

— Eksperci doradzają, co i kiedy kupić, tak by nowy nabytek pasował do całego systemu IT. Dobrze są też zorientowani w technologiach przeznaczonych dla konkretnych sektorów. Ponadto wiedzą, jak rozwiązania, które sprawdziły się w danej branży, przenieść do innej. Przykładem mogą być systemy do zarządzania kontaktami z klientami, które od lat są stosowane w telekomunikacji i finansach, a ostatnio coraz większą rolę odgrywają w energetyce — tłumaczy Krzysztof Skrupski, szef zespołu kompetencji business process management w Capgemini.

Efektem ubocznym integracji systemów jest większe bezpieczeństwo informacji, co nabiera znaczenia choćby w świetle analizy Kroll Ontrack, która wykazała, że prawie 50 proc. firm utraciło w 2011 r. dane.

— Liczne w ostatnich latach przypadki wycieku poufnych informacji z instytucji bankowych i państwowych pokazują, że może się to przydarzyć każdemu urzędowi i firmie, które nie przykładają wystarczającej wagi do wewnętrznych zabezpieczeń. Konsekwencje prawne i finansowe mogą mieć nawet charakter międzynarodowy — mówi Wojciech Mach, dyrektor zarządzający w firmie Luxoft Poland, świadczącej outsourcingowe usługi IT dla największych światowych banków inwestycyjnych.

Na fali wznoszącej

Rynek usług integracyjnych na świecie szybko się rozwija. Sto największych firm z rankingu „SI Giants” opracowanego przez platformę internetową CFE Media osiągnęło w 2012 r. przychód z takiej oferty wysokości 875,8 mln USD. Z kolei według najbardziej aktualnych danych IDC, w 2005 r. segment SI w Polsce szacowano na 474,29 mln dolarów, co stanowiło prawie 28 proc. całego krajowego rynku IT. W 2007 r. dynamika wzrostu integracji systemowej wyniosła u nas około 22 proc. w stosunku do roku poprzedniego — wyliczyło biuro badawcze DiS.

Tendencja zwyżkowa nadal się utrzymuje, a firmy uaktualniają ofertę o najnowsze technologie, m.in. z zakresu urządzeń mobilnych i unified communications, czyli ujednoliconej komunikacji (łączy wiele technologii, aplikacji i urządzeń w jeden system teleinformatyczny).

— Spowolnienie gospodarcze oraz korzyści biznesowe i prawne sprawiają, że outsourcing zyskuje coraz więcej zwolenników. Odzwierciedleniem jest wzrost liczby naszych klientów. Usługi te zaczęliśmy świadczyć w połowie lat 90. Dzisiaj obsługujemy ponad 400 międzynarodowych marek z sektora finansowego, telekomunikacyjnego, turystycznego i handlowego. Wszyscy zdecydowali się na zlecenie na zewnątrz procesów biznesowych, które w ramach macierzystych firm, miast tworzyć przychód, powodowały koszty — informuje Marek Szul z firmy Transcom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane