Comarch zakończył pierwszy kwartał z 14,2 mln zł zysku netto wobec 7 mln zł rok wcześniej. EBITDA wzrosła ponad 60 proc. do 66,8 mln zł, a przychody zwiększyły się o blisko 12 proc. do 378 mln zł.
Zysk netto okazał się 75 proc. wyższy od konsensusu PAP Biznes, który zakładał 8,1 mln zł zysku. EBITDA przebiła oczekiwania rynku o 41 proc., a przychody okazały się 7 proc. wyższe od konsensusu.
Przepływy operacyjnej Comarchu wyniosły w pierwszym kwartale 88 mln zł i były 16 proc. niższe niż przed rokiem.
Na wyniki grypy w pierwszym kwartale wpłynęło kilka zdarzeń jednorazowych. Wystąpienie niektórych sygnalizowała już w raporcie rocznym. Różnice kursowe z wyceny należności handlowych, związanych ze osłabieniem złotego wobec obcych walut, zwiększyły przychody oraz wynik operacyjny o 18,7 mln zł, natomiast ujemne różnice kursowe z wyceny zobowiązań zmniejszyły wynik operacyjny o 15,7 mln zł.
W wyniku zawarcia w kwietniu umowy z jednym z klientów Comarch rozwiązał rezerwę o wartości 5,3 mln zł. Z drugiej strony saldo odpisów na wątpliwe należności handlowe zmniejszyło wynik operacyjny grupy w I kw. o 6,2 mln zł.
Zarząd Comarchu podał, że nie zdiagnozował w chwili obecnej istotnych zakłóceń w realizacji istniejących kontraktów ani istotnych zakłóceń w łańcuchach dostaw produktów i materiałów niezbędnych dla działalności .
„Zarząd grupy Comarch widzi potencjalne zagrożenia w utrzymaniu płynności finansowej przez niektórych kontrahentów z branż szczególnie dotkniętych skutkami pandemii (np. linie lotnicze, firmy turystyczne oraz handlowe). Występująca w związku z pandemią zmienność kursów walutowych, w szczególności osłabienie kursu PLN względem EUR i USD będzie miała wpływ na wyniki finansowe osiągane przez grupę także w kolejnych kwartałach 2020 roku” - napisano w raporcie.
