COMPUTERLAND POWRACA DO ELITY

Kobosko Michał, Stasiuk Tadeusz
opublikowano: 2000-01-31 00:00

COMPUTERLAND POWRACA DO ELITY

Warszawski integrator liczy na nowe kontrakty związane z bankowością internetową

WIARYGODNY MENEDŻER: Choć niewiele osób wierzyło, że ComputerLand będzie w stanie zrealizować prognozy, jego prezes, Tomasz Sielicki, udowodnił, że zna się na swojej robocie. fot. GK

Wykonanie prognoz wyników finansowych przez warszawski ComputerLand, zdaniem analityków, było jedną z największych niespodzianek ubiegłego roku w sektorze IT. Ale jeszcze większym osiągnięciem spółki było udane przeciwstawienie się próbom wrogiego przejęcia.

ComputerLand planował na 1999 rok 420 mln zł przychodów oraz zysk netto wysokości 16 mln zł. W przypadku wyniku netto nie odbiegał on zbytnio od wyników osiągniętych rok wcześniej. Dodatkowo, porównując wartości przychodów i odnosząc to do wielkości zysku netto, zauważalny był niepokojący spadek rentowności.

Udana końcówka roku

Nic dziwnego, że po bardzo słabych wynikach za pierwsze dwa kwartały 1999 roku inwestorzy poczuli się rozczarowani i zaczęli sprzedawać akcje spółki. Trudno było wierzyć w to, by zysk netto, który na koniec czerwca Ô99 nieznacznie przekraczał 1 mln zł, miał szansę wzrosnąć do planowanych 16 mln zł. Główną przyczyną bardzo słabych wyników były wysokie koszty przeprowadzanej restrukturyzacji. Spółce udało się w końcu wchłonąć dwie największe spółki zależne CSBI I Elbę. Dodatkowo, CL rozpoczął restrukturyzację zatrudnienia.

— Choć I półrocze było ciężkie, to w ostatnich miesiącach roku zaczęliśmy odczuwać pozytywne skutki reorganizacji funkcjonowania holdingu. Zamiast podziału geograficznego mamy teraz sektorową strukturę firmy, a w jej ramach działa ponad 20 centrów kompetencyjnych zapewniających nam wystarczającą aktywność w podstawowych branżach — tłumaczy Tomasz Sielicki, prezes CL.

Kasy są zadowolone

Analitycy podkreślają, że udana końcówka roku jest wynikiem podpisania kilku lukratywnych kontraktów. Najważniejsze z nich to: kontrakty z ośmioma kasami chorych oraz z Telekomunikacją Polską. Ich wartość wynosi ponad 50 mln zł.

— Instalacja systemu dla kas chorych przebiega zgodnie z planem. Całość powinna być gotowa na początku marca — wyjaśnia prezes Sielicki.

Warto też wspomnieć o bardzo wartościowej umowie z Komendą Miejską Policji w Szczecinie, która obejmuje wdrożenie Systemu Wspomagania Dowodzenia. Wartość kontraktu określono wstępnie na ponad 37 mln zł.

Wirtualna przyszłość

CL obecny jest także na rynku finansowym. Spółka czeka obecnie na wyjaśnienie kwestii pomiędzy AIB a Sanchezem w sprawie implementacji systemu Profile w Banku Zachodnim. Być może taki system zostanie też wdrożony w WBK.

Dodatkowo firma podpisała umowę o wartości 10,1 mln zł z Kredyt Bankiem, w której zobowiązuje się zainstalować aplikacje uzupełniające wobec systemu Profile.

Ostatnio CL uruchomił pierwszy system bankowości internetowej, przygotowany dla PPABanku.

— To jest nasz pierwszy, ale nie ostatni partner w Internecie. Liczymy, że podobne systemy będziemy instalować w Kredyt Banku, PBK, BGŻ i innych — mówi prezes.

Ostatnia gorączka internetowa nie ominęła także CL. W przeciwieństwie jednak do pozostałych firm, spółka nie planuje na razie uruchomienia własnego portalu.

— Internet interesuje nas nie od strony detalicznej, ale przede wszystkim pod kątem handlu elektronicznego (e-commerce), usług BtB (business to business) i elektronicznych usług finansowych. Widzimy bardzo wyraźnie, że przedsiębiorstwa zaczynają szukać partnerów z branży IT — konkluduje Tomasz Sielicki.

Przyznaje on jednocześnie, że po ogłoszeniu inwestycji w Internet polscy konkurenci osiągnęli bardzo pozytywny efekt marketingowy.

— Być może i my powinniśmy się zastanowić nad internetową kooperacją z firmami medialnymi — zastanawia się szef CL.

Ktoś tu wejdzie

W ubiegłym roku o CL było głośno także z racji udanej obrony przed próbą przejęcia zainicjowanego przez Prokom. Nie oznacza to, że akcjonariat spółki jest już ustabilizowany. Obecnie wśród właścicieli dominuje Tomasz Sielicki, który dysponuje prawie 15 proc. głosów na WZA. Prezes zapewnia, że nie jest obecnie zainteresowany odsprzedażą swoich udziałów. Nie wyklucza jednak możliwości ich sprzedaży ze strony instytucji finansowych, które są akcjonariuszami spółki.

Tadeusz Stasiuk, MK