Coraz więcej zatorów z Europy

SW
23-09-2013, 00:00

Eksport polskich firm do Europy rozwija się prężnie. Jednocześnie rośnie wartość zaległości ich kontrahentów z tego obszaru.

Polski eksport rośnie, szczególnie na rynki Europy Wschodniej i krajów rozwijających się.

— W strukturze ubezpieczanych przez nas transakcji polskich przedsiębiorstw wartość należności eksportowych w stosunku do tych krajowych wzrosła w ciągu roku aż o 5 proc. Tak szybkiego wzrostu eksportu w ramach sprzedaży naszych klientów dotychczas nie obserwowaliśmy — mówi Rafał Hiszpański, prezes Euler Hermes.

Ubezpieczyciel obserwuje także wzrost wartości ubezpieczonych transakcji na rynki Europy Środkowej i Wschodniej — szczególnie do Czech, gdzie w ciągu roku wzrosła aż o 20 proc., wyprzedzając znacznie wartość transakcji klientów na rynek włoski, francuski czy brytyjski. Tomasz Starus, dyrektor biura oceny ryzyka i główny analityk w Euler Hermes, zauważa natomiast, że brak wzrostu, a nawet kurczenie się wartości transakcji klientów w Europie Zachodniej świadczy o pewnym impasie, w jakim trwają tamtejsze firmy.

— To skłania polskich przedsiębiorców do szukania odbiorców w Europie Środkowej — poza wspomnianymi Czechami rośnie także wymiana handlowa ubezpieczonych firm z rynkiem rosyjskim, litewskim, słowackim czy rumuńskim — uważa Tomasz Starus. Tego, że polscy przedsiębiorcy szukają szansy u sąsiadów, dowodzi gwałtowny wzrost popytu na informację gospodarczą.

— W br. najszybciej rosły zamówienia polskich przedsiębiorstw na raporty kredytowe w odniesieniu do firm z rynku czeskiego, słowackiego czy rosyjskiego — dostarczyliśmy ich trzykrotnie więcej niż w analogicznym okresie ub.r. — zauważa Maciej Harczuk, prezes Euler Hermes Collections. Jednocześnie ubezpieczyciel przestrzega polskich przedsiębiorców przed ryzykiem sprzedaży za granicę, szczególnie na Zachód.

— Od pół roku obserwujemy wzrost liczby szkód z tytułu niezapłaconych faktur w eksporcie, głównie przez odbiorców z Europy Zachodniej. Wyraźnie odbicie na tych rynkach jeszcze nie nastąpiło — a przynajmniej nie widać jeszcze pozytywnych efektów dla wyników finansowych tamtejszych przedsiębiorstw, nawet z najlepiej sobie radzącej gospodarki niemieckiej — mówi Rafał Hiszpański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: SW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Coraz więcej zatorów z Europy