Coraz większa presja na resort środowiska

opublikowano: 25-02-2019, 22:00

Wymagane przez UE przepisy o recyklingu uderzą w producentów, ale nawet oni domagają się ich jak najszybciej.

Polska powinna wdrożyć nowe przepisy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) do 2020 r. (wynika to m.in. ze znowelizowanej w ub. roku dyrektywy UE o odpadach). W uproszczeniu: chodzi o podatek od opakowań, których większość dzisiaj trafia na wysypiska lub do spalarni, a nie — tak jak powinny — do recyklingu, oraz o promocję tzw. ekoprojektowania (czyli wykorzystywania w produkcji surowców wtórnych). Skutki mechanizmu ROP najmocniej odczują firmy.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— To oczywiste, że z naszego punktu widzenia ten mechanizm stanowi poważne wyzwanie finansowe, ale przecież pomoże nam zrealizować cele dotyczące recyklingu, dlatego życzylibyśmy sobie, aby implementacja nastąpiła zgodnie z unijnym harmonogramem. Zmiany wynikające z wdrożenia ROP w Polsce powinny stanowić pozytywny impuls nie tylko finansowy, lecz przede wszystkim jakościowy, ponieważ celem znowelizowanych dyrektyw jest poprawa wskaźników recyklingowych na rynku odpadów komunalnych, w tym opakowaniowych - mówi Magdalena Dziczek, członek zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK.

Kto zapłaci?

Nowych przepisów domagają się też firmy zajmujące się zagospodarowaniem odpadów. Zasadę, że „to wytwórca odpadówza nie płaci”, popiera m.in. Forum Gospodarki Odpadami (FGO), które postuluje, aby przemysł finansował aż jedną trzecią kosztów gospodarki odpadami komunalnymi. Ich stanowisko popiera Krajowa Izbę Gospodarcza (KIG) oraz związki samorządów gminnych.

— W wyniku „rewolucji śmieciowej” w 2013 r. całość kosztów finansowania systemu odpadowego przerzucono na samorządy i mieszkańców, co było błędem. To należy zmienić — pisze FGO w swoim stanowisku.

Mechanizm RPO de facto obciąży portfele konsumentów, bo podatek od opakowań będzie wliczany w cenę produktu. Eksperci podkreślają jednak, że konsumenci dokonują świadomych wyborów, a dzisiaj ceny za wywóz śmieci, którymi obciążeni są właściciele nieruchomości, rosną w całej Polsce. Opłaty też ustala gmina, która ze zbieranych pieniędzy finansuje nie tylko wywóz, lecz także późniejsze zagospodarowanie śmieci.

Dzięki RPO — szacuje FGO — zamiast średniej opłaty w wysokości 22 zł mieszkańcy gmin płaciliby tylko 15 zł. Nie minął miesiąc od opublikowania stanowiska FGO, a swoje postulaty dotyczące RPO przedstawili też recyklerzy wspólnie z Konfederacją Lewiatan. W raporcie pt. „Ewolucja w siedmiu krokach” eksperci z branży recyklingowej (z firm Interseroh, CP Recykling i Canpack) domagają się m.in. powołania przez rząd zespołu ds. ROP, który zapewniłby dialog pomiędzy wszystkimi zainteresowanymi podmiotami na rynku.

Dodatkowe miliardy

— Przemyślane wprowadzanie zmian w krajowym systemie gospodarowania opakowaniami i odpadami opakowaniowymi jest niezbędne, aby sukcesywnie eliminować ryzyka i dążyć do osiągnięcia wymaganego wzrostu poziomów recyklingu odpadów opakowaniowych w Polsce — mówi Anna Grom, prezes Interseroh.

Za nieosiągnięcie wymaganych przez UE poziomów recyklingu (50 proc. odpadów komunalnych do 2020 r.) krajom UE grożą wysokie kary. Będą nimi obciążone urzędy gmin. Ministerstwo Środowiska na razie o konkretach nie informuje, choć zapewnia, że wstępne prace nad nowymi regulacjami się rozpoczęły.

— UE postanowiła doprecyzować przepisy dyrektywy o odpadach odnoszące się do zasady ROP — przez zwiększenie wymogów w tym zakresie. Polska, jak wszystkie państwa członkowskie UE, ma obowiązek transponować zmienione przepisy dyrektywy o odpadach do krajowego porządku prawnego do lipca 2020 r. Obecnie w Ministerstwie Środowiska trwają prace wewnętrzne analityczno-koncepcyjne nad wdrożeniem nowych przepisów prawa UE dot. zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta — informują nas przedstawiciele resortu.

Podkreślają też, że mechanizm ROP obowiązuje w Polsce, tak jak i w innych państwach członkowskich UE, od kilku lat.

— Dzisiaj producenci dokładają do systemu gospodarki odpadami jakieś 40 mln zł. Gdyby przepisy się zmieniły mielibyśmy dodatkowe 1,5-2 mld zł na usprawnienie systemu recyklingu. Tempo wdrażania unijnej dyrektywy ma ogromne znaczenie — mówi Tomasz Uciński, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami (KIGO).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu