Coraz większe wysepki luksusu

opublikowano: 10-03-2015, 00:00

Na nieruchomości z półki premium mogą sobie pozwolić nieliczni. Za słoną cenę otrzymują prestiż i rozmaite udogodnienia

Największym rynkiem nieruchomości luksusowych jest Warszawa, ale w ostatnich latach wiele się zmieniło w innych miastach. Zwłaszcza we Wrocławiu inwestycje klasy premium wyrastają jak grzyby po deszczu.

Według raportu KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce”, w 2014 r. znacznie zwiększyła się sprzedaż ekskluzywnych apartamentów, a wartość tego rynku wzrosła o ponad 200 mln do około 1,1 mld zł — mówi Marcin Krasoń z Home Brokera.
Zobacz więcej

GÓRNA PÓŁKA NA CELOWNIKU:

Według raportu KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce”, w 2014 r. znacznie zwiększyła się sprzedaż ekskluzywnych apartamentów, a wartość tego rynku wzrosła o ponad 200 mln do około 1,1 mld zł — mówi Marcin Krasoń z Home Brokera. Marek Wiśniewski

Dolnośląska renoma

Stolica Dolnego Śląska nie zapomniała o swojej tradycji, ale też otworzyła się na nowości, co potwierdzają budowane obiekty, np. Ovo Wrocław, którego bryła nawiązuje do ikon wrocławskiej architektury i nowego nurtu zwanego blobitekturą (płynne, organiczne kształty). W tym ekskluzywnym budynku znajdą się apartamenty, penthouse’y, biura, sala balowa, sale konferencyjne i pięciogwiazdkowy hotel DoubleTree by Hilton.

— Mieszkańcy będą mogli korzystać z usług hotelu: sprzątania i prania, zjedzą w restauracji, spotkają się w kawiarni, zrelaksują w kasynie lub centrum fitness z basenem, a nawet będą mogli zamawiać dania z restauracji Hiltona, które będą dostarczane wydzieloną windą — zapewnia Asaf Gottesman, architekt koncepcyjny Ovo Wrocław.

Inną ciekawą inwestycją z górnej półki są Lofty Nowej Papierni w miejscu wybudowanej pod koniec XIX w. fabryki papieru na Przedmieściu Oławskim. Oddano je do użytku w styczniu 2015 r. Ślady barwnej historii zachowano m.in. w starych cegłach, stropach i elementach ozdobnych. Według Marka Jaworskiego, kierownika budowy Nowej Papierni, pogodzenie uroku historycznych budynków ze współczesnymi rozwiązaniami było jak łączenie wody z ogniem.

— Tego wymagają autentyczne lofty: żadnych kompromisów. Dlatego tak chętnie szukają ich osoby, które chcą mieszkać oryginalnie. W Nowej Papierni zachowaliśmy industrialny charakter fabryki papieru i zapewniliśmy komfortowe rozwiązania — zapewnia Marek Jaworski. Obok budynków dawnej papierni wyrósł New Line, w którym powstają wysokie mieszkania inspirowane loftami. Z kolei w grudniu 2014 r. zaczęła się budowa Angel Care, czyli centrum opieki nad starszymi.

— Planujemy budowę sieci takich ośrodków w całej Polsce. Wrocław był pierwszy, bo to bardzo przyjazne miasto, które nie obawia się odważnych inwestycji — mówi Ron Ben Shahar, partner Angel Poland Group, która wspólnie z MD Nursing buduje obiekt. Także we Wrocławiu znajdują się też najwyżej położone apartamenty w Polsce — w wieżowcu Sky Tower — i mieszkania na historycznej wyspie obok najstarszej części miasta — Rezydencja Piasek.

Niebanalne stawki

Luksusowe nieruchomości to przede wszystkim prestiżowy adres i wysoki standard (materiały, projekt architektoniczny).

— Takie budynki oferują także udogodnienia dla mieszkańców: konsjerż, system inteligentnego domu, spa, basen, fitness, ogród. Do mniej typowych należą choćby piwniczka na wina, pokój klubowy, sala balowa — wylicza Jarosław Skoczeń, pełnomocnik zarządu firmy Emmerson. Wyróżnikiem są także zawrotne ceny. Według Macieja Górki, eksperta portalu Domiporta.pl, sięgają nawet kilkudziesięciu mln zł.

— Tyle trzeba zapłacić głównie w Warszawie i okolicach, na przykład 570-metrowa posiadłość na Mokotowie kosztuje — bagatela — 21 mln zł. Jest wyposażona w marmurowy basen i elementy wykończenia sprowadzone z zamków i pałaców Europy. Niewiele tańsze są wille w Konstancinie Jeziornej, gdzie ceny sięgają nawet 29 tys. zł za metr. Z kolei za około 33 mln zł można kupić 21-komnatowy pałac pod Opolem, który wśród zabudowań ościennych ma karczmę, stajnię i powozownię — mówi Maciej Górka.

Jak wynika z jego obserwacji, większą popularnością wśród kupujących cieszą się jednak apartamenty w centrach miast.

— Rekordy cenowe biją nieruchomości w pobliżu rynków. Luksusowe apartamenty kosztują nawet 35 tys. zł za 1 mkw. w kurortach, np. w Zakopanem, Sopocie, na Mazurach i Helu. Za metr ekskluzywnej nieruchomości w Juracie trzeba zapłacić nawet 37 tys. zł — dodaje Maciej Górka.

Na gruby portfel

Czy Polaków stać na taki prestiż? Marcin Krasoń, analityk Home Brokera, wyjaśnia, że według raportu KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce” w 2014 r. znacznie zwiększyła się sprzedaż ekskluzywnych apartamentów, a wartość tego rynku wzrosła o ponad 200 mln i sięgnęła prawie 1,1 mld zł.

— Zgodnie z danymi KPMG, w Polsce jest ponad 50 tys. posiadaczy majątku przekraczającegomilion dolarów. Szansę na udaną sprzedaż luksusowej nieruchomości deweloperzy mają głównie w Warszawie, gdzie mieszka najwięcej bogatych klientów, ale i na rynku dzieje się najwięcej — tłumaczy Marcin Krasoń. Także Maciej Górka uważa, że rynek dóbr luksusowych ma u nas spory potencjał.

— Według raportu Credit Suisse Research Institute w 2017 r. będzie w Polsce około 78 tys. osób z milionem dolarów. Podobna dynamika bogacenia się jest prognozowana na całym świecie — w najbliższych dwóch latach liczba milionerów wzrośnie do 46 mln. Polska stała się od kilku lat atrakcyjnymrynkiem dla inwestorów z segmentu premium — uważa Maciej Górka.

Tomasz Błeszyński, doradca na rynku nieruchomości, mówi, że zakupem luksusowych mieszkań zainteresowani są głównie menedżerowie wysokiego szczebla z firm zagranicznych, rzadziej krajowych, lub firmy, które potrzebują mieszkań służbowych.

— To rynek niszowy, który rządzi się swoimi prawami, dlatego nie wszystkie projekty są sprzedawane „na pniu”. O zakupach takich mieszkań w pierwszej kolejności nie decydują racjonale argumenty tylko moda i snobizm — sumuje Tomasz Błeszyński.

OKIEM EKSPERTA
Warto szukać na obrzeżach aglomeracji

PIOTR NOWAK, prezes spółki Topnorma, która buduje Apartamenty Józefów

O prestiżu inwestycji mieszkaniowej decydują m.in. znakomite położenie, wyjątkowa architektura budynku oraz dbałość o detale i nienaganną jakość wykończenia. Przy czym, mówiąc o lokalizacji, mam na myśli nie tylko bogate modne dzielnice w centrach dużych miast, ale także mniejsze miejscowości na obrzeżach aglomeracji miejskich, które od lat cieszą się bardzo dobrą sławą. Takim przykładem jest podwarszawski Józefów — uporządkowane i bardzo kameralne miasto z mikroklimatem uzdrowiska, którego zabudowę stanowią głównie prywatne domy i luksusowe wille, z bardzo dobrym dojazdem do centrum Warszawy. W przypadku tego typu lokalizacji dodatkowym, ogromnym atutem są ceny nieruchomości, które siłą rzeczy — ze względu na dopasowanie do lokalnego rynku — są sporo niższe niż w przypadku podobnych jakościowo inwestycji w centrach wielkich miast. O ile w Józefowie można kupić 128-metrowy apartament typu penthouse ze spektakularnymi przeszkleniami i wysokością ścian sięgającą 5 metrów za niespełna 800 tys. zł, o tyle w Warszawie za podobny lokal trzeba byłoby zapłacić przynajmniej dwa razy tyle.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu