Dzięki ofercie publicznej PZU i mocnemu debiutowi tej spółki na giełdzie maj był miesiącem wielu rekordów. Należały do nich miesięczne obroty akcjami. W czerwcu nieunikniony był krok wstecz. Sesyjne obroty akcjami spadły o 29 proc., do 31,8 mld zł, a transakcje pakietowe — o 53 proc., do 3,6 mld zł. Przy braku zachęcających zwyżek indeksów aktywność inwestorów wróciła więc do wartości z kwietnia. Debiut Tauronu (30 czerwca) nie rozgrzał atmosfery i nie namieszał w zestawieniu brokerów. Pozwolił jednak uczestniczącemu w transakcji UniCredit CAIB na zainkasowanie prowizji za pakietówki warte 1,2 mld zł (32,7 proc. rynku). W maju było to 26 mln zł (0,3 proc.).
Szczególne gratulacje należą się już drugi miesiąc z kolei DM Banku Handlowego. Broker, który nie był oferującym w dużych ofertach PZU i Tauronu, potrafił umocnić odzyskane w 2009 r. miejsce numer jeden. Po majowym rekordzie wszech czasów dla jednego biura (7,1 mld zł), w czerwcu pośredniczył w transakcjach sesyjnych wartych 4,7 mld zł. To 14,8 proc. rynku i ponad 5 pkt proc. powyżej kolejnego biura. W transakcjach blokowych broker z grupy Citi również nie oddaje pola. W czerwcu był numerem dwa i miał 21 proc. rynku.
Bohaterem miesiąca wybraliśmy Credit Suisse (CS). Broker ten jeszcze na początku roku miał 2 proc. rynku, podczas gdy w czerwcu — już 6,35 proc. (akcje sesyjne). Z biur, które w minionym półroczu pośredniczyły w transakcjach wartych co najmniej 5 mld zł, CS udało się w czerwcu najmocniej zwiększyć rynkowy udział — o 0,99 pkt proc. Wiosną CS zapowiadał, że w ciągu roku stanie się numerem jeden. Czy wszystko idzie zgodnie z planem?
— Jesteśmy zadowoleni z tempa, w jakim rozwija się biznes brokerski. Nasze cele są aktualne — mówi Marek Gul, szef CS w Polsce.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"