Creepy Jar ma drugą silną markę, kurs w górę

Grzegorz SuteniecGrzegorz Suteniec
opublikowano: 2026-01-07 11:58
zaktualizowano: 2026-01-07 15:26

Drugi tytuł w historii producenta gier przypadł do gustu graczom. Premierę pozytywnie odbierają też inwestorzy giełdowi i analitycy, którzy sygnalizują podniesienie prognoz dla spółki.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Do pierwszej premiery gry wyprodukowanej przez giełdowy Creepy Jar doszło - w wersji early access - w sierpniu 2018 r. Było to „Green Hell”, które spółka umiejętnie przez lata rozwijała, czym utrzymywała zainteresowanie graczy. W grudniu ubiegłego roku, czyli siedem lat po premierze, sprzedaż tego tytuł przekroczyła 9 mln sztuk.

Gracze i inwestorzy wyczekiwali na kolejną premierę studia, grę „StarRupture”, której budżet produkcyjny szacowany jest na 41 mln zł. Gra, która jest pierwszoosobowym base-builderem z zaawansowanym systemem walki i eksploracją w otwartym świecie, trafiła do graczy w trybie early access 6 stycznia. Po premierze tytuł osiągnął na Steamie 24,86 tys. jednocześnie grających. Tym samym pobił szczyt grających w „Green Hell”, który wynosi 20,26 tys. W środę po południu premierowy szczyt został pobity sięgając niemal 27 tys. graczy.

Premiera na plus

Analitycy jednoznacznie pozytywnie oceniają premierę.

- Gra tego gatunku powinna być oceniana w dłuższym okresie, gdyż znaczenie ma tzw. długi ogon sprzedażowy. Niemniej już teraz można stwierdzić, że pierwsze parametry sprzedażowe są bardzo mocne. Szczytowa liczba graczy już po pierwszym dniu jest 25 proc. wyższa w porównaniu z premierą trybu kooperacyjnego gry „Green Hell”, a wysoka pozycja na liście bestsellerów implikuje wysoką sprzedaż. Można już śmiało powiedzieć, że Creepy Jar dodał właśnie drugą silną markę do swojego portfela - mówi Tomasz Rodak, analityk DM BOŚ.

„Peak [jednocześnie grających - red.] przekroczył o 10 proc. nasze założenia, a musimy pamiętać, że przy dobrym odbiorze (a taki obecnie panuje) jest spora szansa na poprawę w weekend. Do tego obecnie oceny znajdują się w górnej granicy wskazanego przez nas przedziału koniecznego do realizacji prognozy sprzedaży. W konsekwencji premierę oceniamy pozytywnie, z szansą na podwyższenie prognoz, z czym wstrzymujemy się do końca weekendu, aby bazować już na pełniejszych danych” – napisał w komentarzu Michał Chrzanowski, analityk Noble Securities.

Analityk wcześniej szacował, że „StarRupture” sprzeda się do końca pierwszego kwartału 2026 r. w liczbie 500 tys. kopii, a 1,4 mln kopii w całym roku.

„StarRupture" dotarł na drugie miejsce list bestsellerów Steama, na którym utrzymuje się do tej pory. Początkowo odsetek pozytywnych ocen oscylował w przedziale 75-78 proc.

Kwestia ceny

Z czasem jednak oceny się poprawiły i w środę przed południem był na poziomie 85 proc. przy ponad 1 tys. recenzji.

- Tutaj mogła pomóc m.in. relatywnie niska cena gry. Okazała się nawet niższa od ceny „Green Hell", co było pewną niespodzianką. Przypomnijmy, że pierwsza gra miała premierę ponad siedem lat temu, do tego należy doliczyć inflację i wziąć pod uwagę, że koszty produkcji „StarRupture" są niemal dziesięciokrotnie wyższe niż w przypadku „Green Hell" - mówi Tomasz Rodak.

Zwraca jednocześnie uwagę, że w przypadku ostatniej premiery Creepy Jar wprowadził pewną nowość, czyli płatny dodatek dla wspierających za 12,99 zł, co podnosi średnią cenę gry.

- Dodatek zajmuje wysoką pozycję na liście bestsellerów Steam, zatem widać, że wielu graczy go kupuje, a strategia studia się sprawdziła. Może to też sugerować, że w przyszłości pojawią się kolejne płatne dodatki do gry, co oznacza większy strumień przychodów w porównaniu do „Green Hell", gdzie dodatki były darmowe - powiedział analityk DM BOŚ.

Kurs Creepy Jara na środowej sesji zyskiwał nawet ponad 37 proc. i kilka razy doszło do równoważenia notowań. Kapitalizacja rynkowa spółki przekroczyła 370 mln zł. Giełdowa wycena przekroczyła też wyraźnie cenę docelową z ostatniej rekomendacji DM BOŚ, która wynosi 516 zł.

- Jeśli w kolejnych dniach peaki graczy na Steamie będą rosły, będzie to oznaczało, że gra trafiła w gusta graczy, którzy ją sobie polecają. Będzie to przesłanką do potencjalnego podniesienia prognozy i wyceny - powiedział analityk.