Wysoka jakość usług oraz biznesowy nos właściciela zawiodły spółkę Creo z Rzeszowa do ziemi obiecanej polskich hydraulików — do Francji.
Domeną Creo są najzwyczajniejsze instalacje — ciepłownicze, wentylacyjne, wodociągowo-kanalizacyjne. Jednak, gdy trzeba je zamontować, zachowując wysoką czystość pracy — w szpitalu lub fabryce żywności — niezbędny staje się fachowiec najwyższej klasy. Rzeszowska Gazela jest świetnie przygotowana na takie właśnie wyzwania.
— Zaczynaliśmy na Podkarpaciu, gdzie zdobyliśmy kilka kontraktów na realizację instalacji w szpitalach. To była dobra lekcja pracy w specyficznych warunkach. Sprawdziliśmy się i to dało nam impuls do specjalizacji — przyznaje Wacław Kuziora, szef i właściciel Creo.
Obecnie firma zatrudnia przeszło 200 fachowców i realizuje kontrakty w Polsce i we Francji. W kraju pracuje m.in. dla Budimeksu, Skanskiej czy Grupy 3J. Ma też na koncie m.in. instalacje w jednej z największych fabryk czekolady we Francji.
— Pracujemy jako podwykonawcy dla największych francuskich firm budowlanych. Przez trzy lata naszej obecności na rynku francuskim wyrobiliśmy sobie opinię rzetelnej firmy. Zdarza się, że trafiają do nas kontrakty porzucone przez innych wykonawców. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebyśmy zawiedli — mówi z dumą prezes Creo.



