Franczyza stała się kołem zamachowym CUK Ubezpieczenia — największego w Polsce niezależnego sprzedawcy polis. W tym modelu toruńska firma uruchomiła w ubiegłym roku 59 placówek sprzedaży, dzięki czemu jej sieć liczy już blisko 200 punktów. Pośrednik zamierza dalej inwestować w rozwój sieci sprzedaży, by swoim zasięgiem objąć cały kraj. Plan na ten rok to 70 nowych placówek, głównie w mniejszych ośrodkach miejskich.
— Rynek ubezpieczeń w Polsce jest stabilny, zapewnia możliwość rozwoju, zwłaszcza multiagencjom. Średnie i mniejsze miejscowości to nadal niedoceniany biznesowo obszar, który daje ogromne możliwości na rozwój własnej działalności — mówi Monika Grabowska, dyrektor rozwoju sieci zewnętrznej w CUK Ubezpieczenia.
Podkreśla, że dzięki nowym punktom multiagencja obejmie zasięgiem sieci cały kraj i będzie miała przynajmniej jedno miejsce sprzedaży polis w każdym powiecie. Nie byłoby to możliwe bez wykorzystania franczyzy. Dzięki niej, w ubiegłym roku CUK zaczął błyskawicznie zwiększać liczbę placówek i stał się ogólnopolskim pośrednikiem. Wcześniej jego biznes był skoncentrowanyna macierzystym województwie kujawsko-pomorskim, sąsiednich regionach i dużych miastach.
— Kilka nowych otwarć placówek partnerskich każdego miesiąca pozwala nam stwierdzić, że multiagencje stały się atrakcyjnym pomysłem na biznes w małych miejscowościach — podkreśla Monika Grabowska. Od ubiegłego roku multiagencja ma też nową ofertę dla pośredników, którzy już mają doświadczenie w sprzedawaniu ubezpieczeń. Chodzi o rozwój sieci tzw. niezależnych doradców. Za tą nazwą kryje się powszechnie spotykany na rynku model współpracy między pośrednikiem sieciowym a małymi agentami. © Ⓟ