Cyfrowy duch w bankowości

Materiał partnera
opublikowano: 12-03-2018, 22:00

Bank ING współpracuje ze start-upami w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań.

Czy w ciągu najbliższych kilkunastu lat przejdziemy w Polsce na system bezgotówkowy?

Nastawienie zarówno banków, jak i klientów do cyfrowych form płatniczych nie jest jednakowe. Niemcy np. wolą gotówkę, twierdzą, że płacąc tradycyjnie, chronią swoją prywatność, Francuzi wciąż posługują się czekami. Najbardziej postępowi są pod tym względem mieszkańcy Skandynawii, w tym Szwecja, w której wiele banków już dziś nie prowadzi działalności gotówkowej. W Polsce rząd dopiero niedawno wprowadził ograniczenia gotówkowe w obrocie pomiędzy podmiotami gospodarczymi — do 15 tys. zł. Osobiście jestem zwolennikiem zejścia do zapowiadanego niegdyś limitu 4 tys. zł.

Płatności cyfrowe najprawdopodobniej jeszcze w tym roku będą musieli udostępnić klientom również drobni sprzedawcy...

W tym celu już powołano Fundację Polska Bezgotówkowa i za jej pośrednictwem sieć akceptacji płatności bezgotówkowych ma wzrosnąć. Pieniądze na ten cel zostały zagwarantowane. Teraz rząd chce wprowadzić przepisy, które zobowiążą każdego prowadzącego działalność do posiadania terminalu płatniczego POS. Rozwiązaniem jest również instalacja urządzeń akceptujących w urzędach publicznych. Ale zmiany na rynku widoczne są już teraz — od trzech lat spada liczba operacji bankomatowych, podobnie jak liczba samych bankomatów. W olbrzymim tempie wzrasta ilość transakcji z wykorzystaniem POS-ów.

Polacy z lekka przechodzą na płatności cyfrowe?

Polska robi duże postępy w elektronizacji w płatnościach. Jesteśmy w czołówce w zakresie użycia kart zbliżeniowych, ale już w kontekście zakupów internetowych i sposobów płacenia online odbiegamy od europejskich wskaźników, pozostając w tyle. Obserwujemy natomiast wysoki poziom akceptowalności nowych rozwiązań wśród klientów.

Za granicą przez lata polska bankowość w zakresie rozwoju technologicznego była pozytywnie oceniana i chwalona. Nadal utrzymuje poziom?

W Polsce banki od lat konkurują rozwiązaniami technologicznymi, co nie zawsze da się powiedziećo bankach np. w Europie Zachodniej. Być może dlatego, że nasze instytucje są młodsze, odczuwają większe napięcie konkurencyjne, funkcjonują w kraju dynamicznych przemian i postęp jest łatwiej akceptowalny społecznie. Wiele z zachodnich banków pozostało w „technologicznej przeszłości” i to czuć.

Czym w kontekście technologicznym ING konkuruje z innymi bankami?

Po pierwsze, ciągłą koncentracją na kliencie i jego potrzebach. O ile brzmi to górnolotnie, o tyle jestem przekonany o skuteczności takiego podejścia. Zmiany technologiczne są wdrażane po to, by zadowolony był klient. My nie tylko pytamy klientów o zdanie, ale razem z nimi tworzymy innowacyjne rozwiązania. Wiele start-upów z sukcesem współpracuje z nami w takim modelu. Możemy wymienić tu Migam, Invipay, Lease Link czy Twisto. Dobrych rozwiązań na świecie jest dużo.

Banki przestały obawiać się fintechów, ale w usługi finansowe wchodzą Google czy Amazon. Giganci uszczuplą obszar działalności banków?

Z gigantami technologicznymi, takimi jak Facebook, dzielimy podobną filozofię. Innowacyjność postrzegamy ewolucyjnie, jako poprawianie naszego funkcjonowania każdego dnia. W erze cyfrowej konkurowanie to wspólne generowanie setek tortów zamiast jednego. Jest tu miejsce dla każdego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Cyfrowy duch w bankowości