Cyfrowy optymizm nie zawsze popłaca

Na bezpieczeństwo IT nie można żałować pieniędzy. Dyrektorzy finansowi już to wiedzą. Prezesi — niekoniecznie.

Najnowsze badanie Orange Polska, zrealizowane przez ICAN Research, potwierdza to, co wydaje się oczywiste: na bezpieczeństwie informatycznym najbardziej zależy szefom IT. Prezesi firm o tej dziedzinie myślą znacznie rzadziej. Pośrodku sytuują się dyrektorzy finansowi, bo zdają sobie sprawę, jak ważny jest sprawny system ERP (zarządzanie procesami biznesowymi), CRM (usprawnianie sprzedaży) czy BI (analizy biznesowe).

— Nie zawsze znają się na technikaliach, lecz umieją liczyć. I wiedzą, że wystarczy drobna awaria, by przedsiębiorstwo poniosło ogromne straty finansowe. Dlatego nie trzeba ich przekonywać do wdrożeń — chwali dyrektorów finansowych Dariusz Jędrzejczyk, który stoi na czele segmentu klientów kluczowych i korporacyjnych Orange Polska. Z czego jeszcze wynika mniejsza troska prezesów o cyberbezpieczeństwo? Z przekonania, że pracownicy nie są aż tak lekkomyślni, by spowodować awarię lub wyciek danych. Zaufanie do zatrudnionych w tej dziedzinie ma 81 proc. szefów przedsiębiorstw. Wśród dyrektorów finansowych ten wskaźnik wynosi 67 proc., a wśród kierowników IT — 60 proc. Jednak pracownicy sami przyznają się do beztroski, co potwierdzają badania. Obrona polega na wdrażaniu nowoczesnych systemów antywirusowych czy zapór sieciowych. Równie ważna jest jednak edukacja pracowników dotycząca cyfrowych zagrożeń. Czy firmy zapewniają dość funduszy na ochronę zasobów cyfrowych? W badaniu Orange twierdząco na to pytanie najczęściej odpowiadali prezesi (79 proc.), a najrzadziej — szefowie IT. Najgorzej jest jednak w małych firmach.

— Oprogramowanie, z którego korzystają mniejsze przedsiębiorstwa, często bywa przestarzałe, a tym samym — niedostosowane do aktualnego poziomu rozwoju technologii i złożoności ataków — uświadamia Przemysław Szuder, dyrektor działu rozwiązań dla małych i średnich przedsiębiorstw w polskim oddziale Microsoftu. Maluchy często uważają, że nie stać ich na obronę przed cyberatakami.

— Aż 70 proc. MSP nie liczy się z konsekwencjami finansowymi i spadkiem wiarygodności w następstwie utraty wrażliwych danych. Tymczasem inwestycje w aktualne oprogramowanie antywirusowe i zabezpieczenie sieci nie muszą przekraczać możliwości finansowych firm — mówi Jarosław Domińczak, dyrektor centrum danych w spółce MakoLab. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Cyfrowy optymizm nie zawsze popłaca