Czarne złoto coraz droższe

Maria Trepińska
opublikowano: 04-12-2007, 00:00

Surowce energetyczne drożeją. W tym roku padł rekord ceny węgla energetycznego. A na tym nie koniec.

Kopalnie będą zarabiać więcej

Surowce energetyczne drożeją. W tym roku padł rekord ceny węgla energetycznego. A na tym nie koniec.

Tona węgla energetycznego kosztuje ponad 125 USD w portach europejskich. Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w Katowicach, stawia sprawę jasno: prognozy z 2006 r. na ten rok były nietrafione, nikt nie zakładał tak dynamicznego wzrostu cen i tego, że będzie deficyt węgla na rynku. Szaleństwo cenowe zaczęło się w lipcu 2007 r. I to nie koniec.

— Z najnowszych danych opracowanych przez amerykańskich analityków wynika, że ceny węgla energetycznego w latach 2008-09 wzrosną nawet do 200 USD/t — mówi prezes Janusz Olszowski.

Problem w tym, że w poprzednich latach ograniczono wydobycie, zlikwidowano część kopalń, głównie w okresie rządów AWS.

— Teraz sytuacja wygląda tak, że powinniśmy budować kopalnie w Polsce — uważa Janusz Olszowski.

Nie będzie to sprawa prosta, ponieważ branży brakuje funduszy na inwestycje. Poza tym nikt nie jest w stanie precyzyjnie przewidzieć, jak długo potrwa węglowa hossa.

Różne przyczyny

W ocenie Jerzego Galemby, kierownika działu analiz rynkowych i ekonomicznych Węglokoksu — eksportera węgla, jest kilka przyczyn rekordowych cen, m.in. sytuacja największych potentatów — producentów i konsumentów surowca.

Na przykład w Indonezji ulewy doprowadziły do drastycznego spadku produkcji, ponieważ deszcz zalewa pola wydobywcze. Z kolei w RPA i Australii producenci mają problemy z wywozem surowca. A Chiny, które dotychczas były czołowym eksporterem węgla, w związku z wielkim popytem stały się… importerem. Wzrosło także zapotrzebowanie na węgiel w Indiach. Analitycy zgodnie więc prognozują, że ceny będą nadal rosły. O ile?

— Prognozowanie na 2008 r. jest trudne, ponieważ sytuacja może z różnych przyczyn ulec zmianie. Natomiast w pierwszym kwartale ceny nadal powinny być wysokie — mówi Jerzy Galemba.

Wysokie ceny, duży popyt mogą być wystarczającą zachętą do zwiększenia produkcji na przykład przez amerykańskie kopalnie. Ale nie tylko. Międzynarodowe banki inwestycyjne zachęcają azjatyckich producentów do inwestycji związanych z wydobyciem węgla. W ocenie UBS Investment Bank na skutek niezwykle dynamicznego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną w rejonie Azji-Pacyfiku przewaga popytu nad podażą utrzymywać się będzie w ciągu co najmniej 10 lat.

Koksowe przymiarki

Na świecie zwyżkują również ceny węgla koksowego, niezbędnego do produkcji koksu, a ten z kolei konieczny jest do wytwarzania stali. W styczniu rozpoczną się negocjacje między stalowniami a koksowniami. To one wskażą, o ile poszybują ceny w 2008 r. i kolejnych latach.

— Na świecie utrzymuje się popyt na węgiel koksowy — podkreśla Jerzy Galemba.

Tymczasem Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), czołowy europejski producent węgla koksowego, boryka się z wydobyciem, ponieważ w poprzednich latach nie dość że zamknięto kopalnię Morcinek, z dużymi zasobami, to w pozostałych KWK nie przygotowano tzw. frontów wydobywczych. Jarosław Zagórowski, prezes JSW, zapewnia, że sytuacja poprawia się.

Eksportem węgla koksowego i koksu zajmuje się spółka zależna JSW — Polski Koks. Rocznie produkujemy około 10 mln ton koksu, z tego prawie 50 proc. trafia na rynek zagraniczny. Analitycy na razie nie chcą wypowiadać się, jak ostatecznie ukształtują się ceny koksu w przyszłym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu