Czarnecki z MF: kontrowersje dotyczące prezesa Fed są ważne dla Polski

Bloomberg, MD
opublikowano: 2026-01-14 18:08

Karol Czarnecki, szef Departamentu Długu Publicznego w Ministerstwie Finansów powiedział, że w związku z planami emisji długu w dolarach Polska uważnie obserwuje skutki rynkowe wynikające ze śledztwa dotyczącego Fed, informuje Bloomberg.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Podczas ostatniego weekendu pojawiła się informacja, że szef Fed, Jerome Powell, może zostać oskarżony o składanie fałszywych zeznań przed komisją Kongresu podczas przesłuchania w sprawie kosztów remontu siedziby banku centralnego. Departament Sprawiedliwości wezwał go do dostarczenia dokumentów w związku z toczącym się śledztwem. Na rynkach odebrano to jako wznowienie kampanii nacisków administracji Donalda Trumpa na szefa banku centralnego. Prezydent USA od objęcia władzy rok temu domaga się nieustannie od szefa banku centralnego obniżek stóp procentowych. Stara się również wprowadzać swoich ludzi do zarządu banku centralnego aby móc wpływać na jego decyzje. Obawa o niezależność Fed wpływa na wyceny aktywów, przede wszystkim dolara i obligacji USA.

- Przyglądamy się uważnie – powiedział Czarnecki. - Nie możemy wykluczyć, że rozwój sytuacji będzie niekorzystny dla emitentów, ale na razie nie zakładamy katastrofy – dodał.

Bloomberg przypomina, że choć Polska w większym stopniu opiera zewnętrzne finansowanie na obligacjach denominowanych w euro, to od 2022 roku sprzedała również papiery dłużne w dolarach o łącznej wartości 21,5 mld USD, z czego za 5,5 mld USD w zeszłym roku.

Czarnecki powiedział, że oprócz emisji długu w euro, opcje Polski obejmują również zaciągnięcie długi w jenach i dolarach, a z punktu widzenia cen i popytu interesującą propozycją stały się również obligacje we franku szwajcarskim.

Bloomberg przypomina, że w ubiegłym tygodniu Polska sprzedała obligacje za 3,25 mld EUR.

Szef Departamentu Długu Publicznego uznał za mało prawdopodobne, aby kolejna transakcja w euro nastąpiła przed latem. Ostatni raz Polska sprzedawała obligacje w jenach w 2024 roku. Emisji papierów we frankach szwajcarskich nie było natomiast od 2015 roku. Czarnecki podkreślił, że w przypadku emisji obligacji w jenach i dolarach wszystko zależy od sytuacji na rynku.

- Jesteśmy w zasadzie gotowi na oba rynki – powiedział. - Mamy pewnego rodzaju opcję wyboru rynku, na który chcemy wejść, na wypadek gdyby wydarzyło się coś złego – dodał.

Możesz zainteresować się również: