Czarny PR atakuje PZU

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 29-12-2009, 00:00

Gigant wprowadza nowy system prowizji dla agentów. Ktoś próbuje wykopać pod nim dołek.

Anonimowy list o buncie agentów okazuje się manipulacją

Gigant wprowadza nowy system prowizji dla agentów. Ktoś próbuje wykopać pod nim dołek.

Krakowski oddział PZU się zbuntował i opuszcza szeregi giganta — taki anonim dotarł do redakcji "Pulsu Biznesu".

"Pragniemy poinformować akcjonariuszy PZU oraz inwestorów giełdowych o decyzjach podjętych na spotkaniu agentów oddziału Kraków (…). Z dniem 31.01.2010 wszyscy agenci na wyłączność okręgu Kraków złożą wypowiedzenie umów o współpracę" — czytamy w liście.

Ani grama prawdy

Autorzy listu tłumaczą, że to reakcja na wprowadzenie nowego systemu wynagradzania "Nowa era sprzedaży". Skarżą się, że "nowa era" prowadzi do "obniżenia stawek prowizyjnych o 20 proc." i "pozbawienia wynagrodzenia za wznowienie OC komunikacyjnego, które stanowi 30 proc. portfela agenta" i "oparcia możliwości podwyższenia prowizji i pseudoawansu na osiąganej dynamice sprzedaży".

List okazuje się manipulacją. Żaden z przepytanych przez nas agentów krakowskiego oddziału o nim nie słyszał, jak też o akcji masowego składnia wypowiedzeń. Władze PZU są spokojne.

— Sieć agentów wyłącznych to dla nas najważniejszy kanał sprzedaży. Gdyby tego rodzaju informacje były prawdziwe, byłby to dla nas problem, jak dla każdej firmy ubezpieczeniowej. Na szczęście nie ma w tym grama prawdy. Jesteśmy pewni, że list nie został napisany przez agenta, tym bardziej że zarzuty nie odpowiadają prawdzie — mówi Witold Jaworski, członek zarządu PZU, odpowiedzialny za sprzedaż i marketing.

Więcej sprzedawać

Witold Jaworski tłumaczy, że rewolucja w systemie prowizyjnym ma jeden cel: zatrzymać w ciągu dwóch lat spadek udziału w rynku, który towarzyszy gigantowi od lat. Dlatego system jest dużo agresywniejszy — nacisk jest kładziony na pozyskiwanie nowych klientów, agent ma mniejsze korzyści z odnawiania OC komunikacyjnego. To niejedyna zmiana.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Teraz zasady są czytelne dla agentów, za co i ile będzie otrzymywał, jakie są zasady awansu i zadeklarowane wsparcie marketingowe. Wprowadzone są dedykowane szkolenia, premie za realizacje celów i za akcje sprzedażowe. Co ważne, takie same zasady obowiązują w całej Polsce, bo do tej pory system prowizyjny był zróżnicowany i zależał od regionu, a nawet umiejętności negocjacyjnych agenta — mówi Witold Jaworski.

PZU zapewnia, że w programie wcale nie chodzi o oszczędności.

— Po wprowadzeniu systemu na prowizje i premie wydajemy więcej niż przedtem. Ale dla nas inwestycja w sieć sprzedaży to kwestia kluczowa. W zamian oczekujemy efektów. Już teraz widać, że system się sprawdza: wzrosła sprzedaż nowych polis. Oczywiście nie wszyscy są zadowoleni z nowych zasad. Dla niektórych oznacza to, że będą musieli ciężej pracować, bardziej się starać. Ale o tym, że agenci pozytywnie przyjęli nowe warunki, świadczy fakt, ze z ponad 5 tys. agentów nie zaakceptowało ich jedynie 20. W Krakowie wszyscy podpisali nowe umowy — mówi Witold Jaworski.

Zdania agentów o nowych warunkach pracy są podzielone.

— Dostaliśmy nową umowę i tyle. Warunki nie są ciekawe, ale jedyne, co możemy zrobić, to podpisać albo odejść z pracy. Nie wiem, czy zostanę w PZU — mówi jeden z krakowskich agentów.

— System nie jest zły, jeśli zrozumie się, jak działa. Z moich wyliczeń wynika, że nie stracę, a przynajmniej dokładnie wiem, na co mogę liczyć. Na system mogą narzekać ci, którzy do tej pory nie musieli się za wiele napracować, by mieć odpowiednią pensję — mówi inny agent.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane